5 polskich mydlarni, które warto znać

Lubicie naturalne mydła? Ja uwielbiam! Za ich składy, zapachy, działanie. I za to, że za każdą kostką stoi nie maszyna w wielkiej hali produkcyjnej, a wyjątkowy człowiek, tworzący swoje mydła od podstaw: od wymyślenia receptury i doboru składników, do ufromowania pięknej kostki, oczekiwania końca leżakowania i w końcu jej zapakowania, w często zrobione ręcznie opakowanie. Dlatego tak bardzo się cieszę, że powstaje coraz więcej polskich mydlarni, a kilka z nich chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować.

Każdy, kto dopiero stawia pierwsze kroki w naturalnej pielęgnacji, albo trafił gdzieś przypadkiem na naturalne mydła, może nie wiedzieć jeszcze skąd wynika ich cena – często kilkakrotnie wyższa od ceny mydła sklepowego. Zastanawiać może też dlaczego wygląd oraz zapach mydła roślinnego tak bardzo różni się od słynnej kostki mydełka Fa, a już prawdziwą zagwostką może być to, dlaczego warto takie mydło kupić. Przecież mydło, to tylko mydło prawda? A no właśnie nie do końca…

Tradycyjne mydła

Tradycyjne mydła np. te wytwarzane w marsylskich mydlarniach były mydłami roślinnymi, bazującymi na oliwie z oliwek, bez dodatku syntetycznych dodatków zapachowych i tłuszczów zwierzęcych. Były to mydła, które wyjątkowo dobrze służyły skórze – nie tylko ją oczyszczały, ale też łagodziły podrażnienia i dzięki zawartości zmydlonej oliwy delikatnie nawilżały. Z czasem mydła roślinne zostały jednak wyparte przez produkty syntetyczne – tańsze i szybsze w produkcji. Oliwę zastąpiono w nich tłuszczem zwierzęcym, któremu zaczęły towarzyszyć też SLS-y, sztuczne barwniki i syntetyczne substancje zapachowe oraz konserwanty, które nierzadko miały działanie podrażniające skórę.

To właśnie do takich mydeł zostaliśmy przyzwyczajeni – kolorowych, pięknie opakowanych kostek, które do mycia rąk jeszcze się nadają, ale kto z Was myje takim mydłem twarz? Domyślam się, że nikt. I nie tylko nie stosujemy takiego mydła do mycia twarzy, ale do mycia ciała również wolimy wybrać żel pod prysznic. Mydła mają bowiem działanie wysuszające, podrażniające naturalną warstwę lipidową naskórka, powodują nieprzyjemne uczucie ściągnięcia skóry i niemiłosiernie szczypią, gdy dostaną się do oczu. Nic więc dziwnego, że rezygnujemy z ich stosowania.

Mydła naturalne – zwykłe, czy niezwykłe?

Ale wyobraźcie sobie, że mydło może mieć też inną postać. Jego skład może bazować tylko i wyłącznie na naturalnych i roślinnych składnikach. Nie zawierać tych wszystkich chemicznych dodatków. Nie wysuszać skóry i nie drażnić nosa swoim intensywnym zapachem. Może wspomagać pielęgnację skóry – myć bez podrażniania, szczypania w oczy, nawilżać skórę, łagodzić podrażnienia i stany zapalne, tworzyć delikatną, kremową pianę, która po zmyciu nie zostawia na skórze tego znienawidzonego uczucia ściągnięcia. I możemy umyć takim mydłem całe ciało, włosy i twarz. Nawet wtedy, gdy mamy bardzo wrażliwą i wybredną skórę. Mylibyście się takim mydłem? Ja to czynię z wielką przyjemnością, odkrywając znaczenie mydła dla skóry na nowo.

Jakie mydła wybieram?

Naturalnie, że naturalne! Te, które powstają w małych, polskich manufakturach. Wytwarzane ręcznie i tak pięknie, że żal jest stosować je do mycia. Lepiej położyć i się nimi zachwycać. Pachną olejkami eterycznymi, a w ich składzie znajduje się często taka mieszanka olejów i ekstraktów roślinnych, jakby to był jakiś wyjątkowy krem, a nie mydło, które z nas spłynie razem z wytworzoną podczas mycia pianą.

Obecnie nowe mydlarnie wyrastają jak grzyby po deszczu. Postanowiłam więc przygotować dla Was taką małą ściągawkę i polecić kilka polskich mydlarni, których produkty uważam za godne uwagi. Część z nich zdążyłam już poznać osobiście i przetestować na własnej skórze. Pozostałe wciąż czekają na swoją kolej.

Ministerstwo Dobrego Mydła

5 polskich mydlarni, które warto poznać

Zaczynam od prawdziwej gwiazdy w mydlanym świecie, czyli Ministerstwa Dobrego Mydła. Jest to mała, ale coś mi mówi, że już Wam dobrze znana, rodzinna manufaktura, stworzona przez siostry Anię i Ulę. W ofercie – poza naturalnymi mydłami tworzonymi ręcznie w oparciu o autorskie receptury i najwyższej jakości składniki roślinne – Ministerstwo Dobrego Mydła ma też oleje i masła roślinne (w tym słynny olej śliwkowy), hydrolaty, musy do ciała i kule do kąpieli.

Mydła z Ministerstwa wyróżniają się nie tylko wzorowymi składami i właściwościami pielęgnacyjnymi, ale też tym, że olej palmowy stosowany w ich recepturach ma certyfikat RSPO, co oznacza, że jest pozyskiwany z szacunkiem dla ludzi i środowiska.

Mydła z MDM są odpowiednie do pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry. Bez problemu znajdziecie więc tam mydło idealne dla siebie. Jeśli macie bardzo wrażliwą skórę mogę polecić Wam super delikatne i bezzapachowe mydło RYŻ. Do skóry suchej i zmagającej się atopowym zapaleniem skóry idealne jest mydło NAGIETEK, a dla fanów mydeł o wyjątkowych zapachach polecam wegańskie mydło z drobinkami kawy.

Hagi Cosmetics

5 polskich mydlarni, które warto poznać

Mydła Hagi Cosmetics poznałam kilka lat temu i bardzo polubiłam za napakowane olejami składy, delikatność i przepiękną szatę graficzną opakowań. Są to mydła wytwarzane ręcznie, bez syntetycznych dodatków, proste w składzie, bardzo subtelne i co tu dużo mówić – bardzo przyjemne. Tworzą delikatną pianę, łagodnie oczyszczają, nawilżają i natłuszczają skórę. Ich receptury oparte są głównie na oliwie z oliwek i oleju kokosowym.

W ofercie Hagi Cosmetics poza mydłami dedykowanymi wszystkim rodzajom skóry, w tym suchej, bardzo wrażliwej (polecam mydło z wiesiołkiem), atopowej, alergicznej i trądzikowej, znajdziecie też naturalne scruby do ciała i sole do kąpieli, pomadę do ciała (czyli balsam w sztyfcie!) oraz aromatyczne i piękne świece sojowe.

Herbs&Hydro Pure Soap

5 polskich mydlarni, które warto poznać

Kolejną polską mydlarnią wartą uwagi jest Herbs&Hydro (Tradycyjne Mydło), w ofercie której znajduje się 18 rodzajów mydła w kostce oraz 10 rodzajów mydeł potasowych w płynie. Mydła Herbs&Hydro tworzy się na bazie olejów roślinnych, bez składników odzwierzęcych, sztucznych barwników i substancji zapachowych, konserwantów i utwardzaczy. Wszystkie mydła barwione są naturalną miką, a zapachy zawdzięczają przeróżnym kompozycjom olejków eterycznych.

Mydła Herbs&Hydro, jak na naturalne mydła roślinne przystało, nie tylko myją, ale też pielęgnują skórę. Zawarte w ich składach oleje (m.in. olej arganowy, olej konopny i olej z czarnuszki) oraz ekstrakty roślinne (m.in. dziegieć brzozowy) i tak wyjątkowe składniki, jak pył burszytnowy i ekstrakt z pereł, nawilżają skórę, łagodzą podrażnienia, wzmacniają naturalną barierę lipidową naskórka, zmniejszają takie dolegliwości, jak swędzenie, czy zaczerwienie skóry. Mogą być stosowane do pielęgnacji każdego rodzaju skóry i jestem przekonana, że każdy znajdzie w ofercie mydeł Herbs&Hydro mydło dla siebie.

Cztery Szpaki

5 polskich mydlarni, które warto poznać

Stali czytelnicy bloga już wiedzą, że miłością do produktów z mydlarni Cztery Szpaki zapałałam wielką i dlatego nie mogło zabraknąć ich w tym zestawieniu.

Cztery Szpaki to młoda rodzinna manufaktura z Białegostoku, czyli miasta, z którego pochodzę. W jej ofercie znajdują się ręcznie robione mydła z zastosowaniem metody na zimno, bez dodatku syntetycznych substancji zapachowych, barwników, utwardzaczy, wybielaczy itd. Są za zimnotłoczone oleje i masła roślinne oraz olejki eteryczne, które nadają mydłom przyjemny, ale wciąż naturalny zapach. Uwielbiam myć się mydłami od Czterech Szpaków! I chociaż z jednej strony bardzo się cieszę, że jedna kostka jest tak wydajna i wydaje się nie mieć końca, to jednak chciałabym czasami móc już otworzyć i zacząć używać kolejną, jeszcze nie wypróbowaną. Chyba rozumiecie, o co mi chodzi 🙂

Poza mydłami u Czterech Szpaków można kupić też cudowne musy do ciała, peelingi, hydrolaty, masła do ciała i herbatki do kąpieli. Ja na pewno skuszę się na jedną z ich nowości, czyli Super Blend – masło do ciała będące połączeniem masła shea, masła kakaowego i oleju kokosowego, a mydłem, którego przyjemności wypróbowania też sobie nie odmówię jest mydło węglowe.

Wytwórnia Mydła

5 polskich mydlarni, które warto poznać

Ręcznie wytwarzane mydła, których składy napakowane są olejami, masłami, woskami i maceratami roślinnymi oraz innymi cudownościami prosto z natury, to znak rozpoznawczy Wytwórni Mydła – kolejnej małej manufaktury mydlanej, którą warto znać.

Moją uwagę zwróciły nie tylko składy mydeł, ale też ich wygląd. Na przykład mydło RÓŻANE, które nie zawiera oleju palmowego składa się z kilku warstw – środkowa to suszone płatki róż, natomiast na wierzchu mydło ma przepiękne pączki różane połączone z płatkami. Wygląda to naprawdę ładnie, no i domyślam się, że niesamowicie pachnie.

Poza mydłami, których w ofercie Wytwórni jest 16, warto zwrócić też uwagę na ręcznie tworzone kosmetyki: masła do rąk i stóp, peeling do ciała, sole do kąpieli, musy do ciała i olejki – do pielęgnacji paznokci i skórek oraz olejek do ciała.


Jestem ciekawa, czy są wśród Was fani naturalnych mydeł i czy znacie mydła oraz kosmetyki z zaprezentowanych w tym wpisie mydlarni? Dajcie też znać, jakie mydła polecacie i czy wpadła Wam ostatnio w oko jakaś warta uwagi manufaktura kosmetyczna. A jeśli byście chcieli, żebym przygotowywała dla Was więcej takich prezentacji, też koniecznie mi o tym napiszcie! 

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Przegląd kosmetyków na zimę o działaniu ochronnym, regenerującym i odżywczym. Do twarzy, ciała i dla dzieci.

Naturalnie piękna jesień - listopadowe wyzwanie urodowe

Naturalnie piękna jesień – listopadowe wyzwanie urodowe

Sklep z kosmetykami naturalnymi Triny.pl

Gdzie kupuję kosmetyki naturalne? Moje ulubione sklepy on-line: Triny.pl

Domowa kapusta kiszona krok po kroku + przepis na surówkę z kapusty kiszonej z jabłkiem i marchewką

18 thoughts on “5 polskich mydlarni, które warto znać”

  1. Mydło ryżowe z Ministerstwa sama stosuję, jest rzeczywiście bardzo dobre i delikatne, ale próbowałam go użyć do mycia włosów i niestety jest za tłuste. Domyślam się, że mydło od 4 Szpaków będzie podobne, bo jest mocno naolejowane. Próbowałaś kiedyś dobrego mydła do włosów, Olga?

  2. Trochę głupio się przyznać, ale ze wszystkich marek znam tylko MDM i bardzo lubię ich kosmetyki. Bardzo się cieszę, że takich firm w Polsce jest znacznie więcej i z przyjemnością wypróbuję ich mydła. Po dobre prawdziwe mydło sięgnęłam dopiero trochę ponad rok temu, kiedy moje ręce była strasznie przesuszone. Kiedy zauważyłam jaka jest różnica po zastosowaniu naturalnych mydeł, a tych popularnych już nie wybieram innych. Największym wyzwaniem są wciąż dla mnie szampony.

    1. Sama przed mydłami długo się wstrzymywałam, ale jak już zaczęłam je stosować, to przepadłam 🙂 Fajnie, że tak wiele mydeł jest wegańskich, prawda? Jakiego szamponu konkretnie szukasz? Może w czymś pomogę? 🙂

    1. Mydło Aleppo jest super! I jak na pewno wiesz, nie jest to mydło produkowane w Polsce i obawiam się, że lada moment może zniknąć ze sklepowych półek, bo nic nie zapowiada, że konflikt w Syrii miał się skończyć.

  3. właśnie dodałam Twoją notkę do zakładek bo zając życie gdzieś mi umknie gdy będę potrzebować mydełka:) ja w styczniu kupiłam mydło aleppo i jak do tej pory nie wiem czy pół kostki zużyłam! a stosuję je pod prysznicem jako maseczkę na twarz i przynajmniej 4 razy w tygodniu a ono nie chce się zużyć hehe:) bardzo je sobie chwalę i na razie nie mam potrzeby zamawiania kolejnego ale tak sobie teraz pomyślałam że takie mydełka to świetne upominki pod choinkę! na pewno przejrzę ofertę wymienionych sklepów:) osobiście nie potrafię używać zwykłego drogeryjnego mydła, mam po nim tak suchą skórę że nawet te 30 sekund od wytarcia twarzy do nałożenia kremu sprawia tak niemiłe wrażenie jakby nie ktoś za skórę ciągnął…jeśli nie próbowałaś to alepp mogę z czystym sumieniem polecić:) ja mam to 40 procentowe:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close