Czy zima to dobry czas na odchudzanie?

Jednym z najczęściej podejmowanych noworocznych postanowień jest przejście na dietę. W tym roku schudnę 5, 10, 15 kg…Takie deklaracje słyszę często. Z moich ust też padały, aż w końcu przestałam planować rozpoczynanie czegokolwiek właśnie z okazji rozpoczęcia się nowego roku kalendarzowego. Ale nie o postanowieniach noworocznych ma być, tylko o odchudzaniu, więc do rzeczy. Jeśli już podejmujemy decyzję o diecie, to najlepiej od razu wdrożyć plan w życie i tę dietę rozpocząć. Teraz, już, natychmiast! Tymczasem czekamy, bo przecież jest zima. A zima to nie najlepszy czas na odchudzanie. Na pewno?

Absolutnie nie zgadzam się z tym, że zima to zły czas na odchudzanie. Jest to najzwyklejsza w świecie wymówka, która ma nam pomóc odłożyć realizację podjętej decyzji w czasie. A to przecież tylko od nas samych zależy, czy uda nam się osiągnąć sukces i zrealizować zamierzony cel. W tym przypadku będzie to oczywiście utrata zbędnych kilogramów. Co również zimą jest możliwe.

Skąd się wzięło przekonanie, że zima to zły czas na odchudzanie?

Myślę, że wynika ono częściowo z tego, że zimą nasza przemiana materii zwalnia i zdarza nam się zaokrąglić tu i ówdzie. Nie oznacza to jednak, że podjęcie próby schudnięcia zimą jest skazane na porażkę. Owszem, zimą jest mniejsza podaż witaminy D, która uczestniczy w procesie redukcji tkanki tłuszczowej. Przemiana materii może zwalniać, a organizm zaczyna magazynować tłuszcz. Mniej się ruszamy, bo nie każdy znajduje w sobie na tyle silnej woli, by wyjść na spacer, a co dopiero pobiegać albo wsiąść na rower (chociaż i rowerzystów i biegaczy spotkałam dziś rano podczas spaceru). Zjadamy mniej warzyw i owoców, bo wiele z nich jest teraz trudniej dostępnych, a te, które są, uważamy za mniej wartościowe w witaminy i składniki odżywcze od tych kupowanych wiosną i latem. Częściej sięgamy po słodycze, by poprawić sobie nastrój, który ulega pogorszeniu z powodu notorycznego braku słońca. Nasz organizm produkuje teraz więcej melatoniny, możemy więc częściej czuć się głodni i jeść więcej, niż tak naprawdę potrzebujemy. Zimą pijemy też mniej wody, bo nie odczuwamy takiego pragnienia, jak w ciepłe dni. Czy nie są to idealne warunki do tycia?

Powiedziałabym nawet, że najlepsze, jakie możemy sobie stworzyć. Jednak świadomość tego, co się dzieje z naszym organizmem zimą powinna być dla nas motywacją do działania. Mobilizować do tego, by zrobić wszystko, co w naszej mocy, by jednak nie przytyć, gdy warunki temu sprzyjają i przy okazji schudnąć.

Zima to dobry czas na odchudzanie z wielu powodów:

  • Zimą jesteśmy mniej aktywni towarzysko, mamy więc więcej czasu, by zająć się sobą. Spędzając więcej czasu w domu, możemy zadbać o dietę, ułożyć jadłospis, zaplanować aktywność fizyczną.
  • Wraz z nadejściem wiosny rozpoczyna się sezon na spotkania przy grillu z zimnym piwkiem w ręku. To nie sprzyja diecie, a częste bywanie na takich spotkaniach może spowodować, że dieta całkowicie pójdzie w odstawkę. Zimą okazji do takich spotkań mamy znacznie mniej, jesteśmy więc mniej narażeni na pokusy, które mogą zaszkodzić naszej diecie.
  • Teraz jest najlepszy czas na zapisanie się na siłownię lub zajęcia fitness. Wiosną kluby fitness i siłownie zaczną być bardziej oblegane, bo wszyscy będą odchudzać się na lato. Teraz frekwencja w siłowniach jest dużo mniejsza, można więc poćwiczyć w spokoju i nie trzeba stać w kolejce do bieżni, czy orbitreka.
  • Zima sprzyja wielu formom aktywności fizycznej m.in. jeździe na łyżwach i biegówkach.
  • Dni nadal są krótkie, szybko zapada zmrok. Dłuższe wieczory to idealny czas na ćwiczenia w domu.
  • Więcej czasu spędzanego w domu sprzyja regularnemu jedzeniu. Podobnie, jak dłuższe wieczory, które dają nam możliwość przygotowania sobie posiłków na następny dzień.
  • Sezonowe owoce i warzywa? W sklepach i na straganach królują nadal pełne witamin warzywa okopowe, jabłka, gruszki, trwa też sezon na awokado i cytrusy. A w zamrażarkach możemy znaleźć całą masę mrożonek.
  • Zimą możemy pozwolić sobie na większą ilość snu. A sen sprzyja i regeneracji organizmu i chudnięciu.
  • Zimno? Zamiast stać na przystanku w oczekiwaniu na autobus, można się przejść. Zimowe spacery sprzyjają chudnięciu i mają wiele innych zalet, o czym pisałam kilka dni temu. W rozgrzaniu się po powrocie do domu pomóc mogą ćwiczenia lub kilkuminutowy taniec.

Kluczowym argumentem, przekonującym do tego, że zimą mamy dobre warunki do odchudzania jest też wspomniana już motywacja, by pomimo sprzyjających warunków jednak nie przytyć.

Zima, tak jak każda inna pora roku to dobry czas na podjęcie walki o utratę zbędnych kilogramów. Jeśli więc podjęliście decyzję o tym, że spróbujecie schudnąć, nie czekajcie z tym do wiosny. Zróbcie to właśnie teraz. Na zmianę nawyków żywieniowych i dietę zawsze jest dobry czas. A odkładanie realizacji podjętej decyzji w czasie w żaden sposób nam nie sprzyja.

Jestem ciekawa, czy zdarzyło Wam się czekać z dietą aż do wiosny? Jeśli już rozpoczęliście dietę, koniecznie dajcie znać, jak Wam idzie. A jeśli nadal zwlekacie, to napiszcie jakie są tego powody. No i dajcie znać, jak tam realizacja innych postanowień noworocznych. Dajecie radę? 🙂

 

Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnicie mój wpis na swoich profilach w mediach społecznościowych. Za każde udostępnienie pięknie dziękuję :*

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Pieczona owsianka z malinami i bananami przepis

Pieczona owsianka z malinami i bananami bez cukru

Cukrzyca ciążowa rozmowa o cukrzycy z dietetyczką

Cukrzyca ciążowa – przyczyny, diagnostyka, leczenie. Rozmowa z dietetyczką Kamilą Wrzesińską

Sernik bez cukru - przepis

Świąteczny sernik bez cukru z solonym karmelem daktylowym

Seventh Generation recenzja

Ekologiczne środki czystości Seventh Generation – recenzja

9 thoughts on “Czy zima to dobry czas na odchudzanie?”

  1. Jeżeli ktoś bezwzględnie potrzebuje schudnąć, bo ma dużą nadwagę, to każdy czas jest dobry, bo na co tu czekać? Nigdy nie ma złego czasu na to, żeby być zdrowszym. Ale zima jest bardziej wymagająca i zniechęcająca, zarówno jeżeli chodzi o wybór produktów (na straganach sama chemia, ja bym jadła tylko kiszonki, ziemniaki i warzywa korzeniowe) jak i samopoczucie naszego ciała, które w naturalny sposób chce zwolnić i wyluzować. Ciało samo wie, czego mu potrzeba. Jeśli jest nam wciąż zimno lub ciągle jesteśmy osłabieni, to nie wolno się odchudzać. (Ruszać się zawsze wolno;)) A osobną kategorią są osoby, które ciągle są „na diecie” chociaż nie muszą, ale potrzebują przynależności i bycia fit. Jeżeli ktoś nie jest otyły, to nawet jak waga na zimę pójdzie ciut w górę, to jest to jak najbardziej w porządku. Przy zdrowych nawykach na wiosnę to i tak spadnie. Zimą najważniejsze CZYM się odżywiamy 🙂

    1. Tym wpisem bardziej chciałam zachęcić wszystkich tych, którzy schudnąć chcą i potrzebują ( i nie mam tu na myśli dwóch nadliczbowych kilogramów), żeby nie czekali z realizacją swojego postanowienia do wiosny i zamiast szukać wymówek (przecież zimą nie da się odchudzać) wzięli się do pracy i zrobili ten pierwszy krok 🙂

  2. Zimą jesteśmy rozleniwieni, na pewno ja. Generalnie dużo bym spała i zakopywała się pod kołdrą z książką. Chociaż Twoje argumenty, że mamy więcej czasu trochę przemawiają do mojego mojego uśpionego rozumu:)

  3. W tym roku nie czekam na wiosnę. Co prawda mam prawie 2 lata przegranej walki, zdrowie mnie nie oszczędza. Teraz małymi krokami chcę zmienić wszystko. Co prawda do ćwiczeń ciężko się zmobilizować, ale 10 minut dziennie na początek to już sukces. Podjęłam też wyzwanie picia czystka.

  4. Ja zaczelam od Nowego roku i juz jestem o 5kg lzejsza, przede wszystkim wiexej sie ruszam, mniej jem i zdrowo, unikam slodyczy, przyjmuje tez suplement be slim 3, oby sie udalo zrzucic jeszcze z 8kg i bedzie idealnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close