Herbata – czy wiecie o niej wszystko?

Z kubkiem ciepłej i aromatycznej herbaty przetrwanie jesienno-zimowej niepogody wydaje się być łatwiejsze i dużo bardziej znośne. Herbata przyjemnie rozgrzewa, działa kojąco, pomaga się odprężyć. Ma też właściwości zdrowotne, o których często zapominamy i może zastąpić nam kawę, bo podobnie jak ona, ma właściwości pobudzające. Pijecie herbatę?

Ja jestem kawoszką! To od kawy zaczynam każdy dzień i na ogół na jednej filiżance (a raczej kubku) nie kończę. Ale o tej porze roku kawa zaczyna mieć u mnie konkurencję w postaci herbaty. Chętnie sięgam po różne mieszanki herbat, jednak najczęściej piję herbatę zieloną. Ostatnio wpadł mi w ręce interesujący artykuł o właściwościach pielęgnacyjnych zielonej herbaty (być może macie w swoich kosmetyczkach kremy z jej ekstraktem!) i pomyślałam, że uczynienie herbaty głównym tematem wpisu na blogu, może być równie ciekawe. W końcu herbata, jej gatunki i znaczenie dla zdrowia to temat rzeka!

Postanowiłam jednak nie pisać tego wpisu sama i poprosiłam o to prawdziwą herbacianą ekspertkę. Poznajcie Olgę Włodek, właścicielkę sklepu Gray Moka z wyjątkowymi herbatami i kawą!

graymoka-olga

Cześć! Nazywam się Olga Włodek, jestem właścicielką marki i sklepu Gray Moka. Kilka miesięcy temu podjęłam odważną decyzję o zrezygnowaniu z etatu i zajęcia się na 100% moim marzeniem – sklepem internetowym z herbatą (i kawą). Od dłuższego czasu chodził za mną pomysł, by mieć coś swojego. Moim pragnieniem było dzielenie się miłą chwilą, uśmiechem, relaksem. A co sprawdza się najlepiej w takich sytuacjach? Ciepły, aromatycznie pachnący kubek! Przy pakowaniu każdej torebki zawsze myślę o tych przyjemnych chwilach, które można spędzić z graymokową herbatą. Gdyby nie sklep, całe dnie spędzałabym w stadninie zajmując się końmi, czytając książki i spacerując z psiakiem. Te zajęcia tak mnie cieszą, że nawet zimowa szaruga nie daje rady zatrzymać mnie w domu!

Mam wrażenie, że o herbacie Olga może opowiadać bez końca, o czym można przekonać się zaglądając na prowadzonego przez nią bloga. A wpis, który dla Was przygotowała, to prawdziwe herbaciane kompendium wiedzy. Dowiedziałam się z niego naprawdę sporo wartościowych rzeczy o herbacie! Jesteście ciekawi? W takim razie zaczynamy, a na końcu mam też dla Was przyjemną niespodziankę, przygotowaną wspólnie z Olgą.

Herbata – czy wiecie o niej wszystko?

Herbata jakiej nie znacie

(artykuł autorska Olgi Włodek)

Znacie osobę, która nie pije herbaty? Ja znam! To idealny przykład wyjątku potwierdzającego regułę. Herbata to napój pity na całym świecie. W wielu krajach ma swoje szczególne miejsce w tradycji i historii, a także w kuchni. Można ją przyrządzić na wiele sposobów – niektóre są dość egzotyczne, np. herbata z masłem. Pije się ją do śniadania, na podwieczorek i dla przyjemności. Lubicie wieczory z książką i kubkiem ciepłej herbaty? A może pijecie ją dla zdrowia do porannego posiłku? Albo po treningu? Herbata ma wiele zastosowań i wiele wariantów – jest tyle opcji, że nigdy się nie znudzi. A ja w tym artykule opowiem Wam o kilku z nich.

Na dobry początek kilka herbacianych ciekawostek

O ilu rodzajach herbaty słyszeliście? Najpopularniejsza i najczęściej pita jest czarna herbata, zaraz za nią plasuje się zielona z szeregiem swoich zdrowotnych właściwości. Wśród osób dbających o linię ogromną popularnością cieszy się czerwona herbata (pu-erh). A co z pozostałymi? Wśród herbacianych specjałów znaleźć można także herbatę białą, żółtą i turkusową (oolong). Słyszeliście o nich? Być może nie, bo są one zdecydowanie mniej znane ze względu na cenę i dostępność.

A czy wiecie, że wszystkie „kolory” herbaty pochodzą z jednego drzewa? Nazwa herbaty nie wskazuje gatunku rośliny, z której pochodzą liście na susz. Wszystkie rodzaje uzyskuje się z liści jednego drzewa „camellia sinensis”. To była chyba jedna z najbardziej zaskakujących rzeczy, które odkryłam o herbacie! Odkrywając świat herbaty dowiedziałam się, że o jej kolorze decyduje kilka czynników:

♦ czas zbioru (pora roku, miesiąc)

♦ wiek i wielkość liści (lub pąków)

♦ sposób przetworzenia liści na susz.

Każda herbata ma swoje wymagania dotyczące czasu suszenia, fermentacji czy parzenia. Te wszystkie zabiegi sprawiają, że dana herbata ma swój niepowtarzalny smak.

Niektóre regiony uprawiające „camellię sinensis” ukierunkowały się na produkcję jednego rodzaju herbaty, np. Fujian znany jest z białej herbaty, a Darjeeling z czarnej (choć ma też przepyszną zieloną herbatę!). Nie sposób nie wspomnieć tu o Japonii, której zielone herbaty są bezkonkurencyjne. Niekwestionowaną kolebką herbaty są natomiast Chiny.

Z czasem herbaciany krzew opanował całą południowo-wschodnią Azję i teraz możemy wybierać wśród herbat z Indii, Japonii czy Cejlonu. Ciekawostką może być to, że herbatę uprawia się też w Afryce. Kenijskie czarne herbaty są znane w herbacianym świecie i bardzo cenione. Czarny Ląd znany jest przede wszystkim z pysznej kawy i rzadko mówi się o afrykańskich herbacianych specjałach. A warto! Kenijskie herbaty często używane są do mieszanek typu English Breakfast – kto z Was miał okazję jej spróbować?

OK. To po tym krótkim wstępiem, zapraszam Was w podróż, w której opowiem Wam o najpopularniejszych gatunkach herbaty i ich właściwościach.

Biała, zielona, a może czerwona? Którą herbatę wybrać?

Herbata czy wiecie o niej wszystko

Herbata biała – na wyciszenie

Biała herbata to królowa wśród herbat. Powstaje z nierozwiniętych pąków liści lub najmłodszych listków zebranych na wiosnę. Dzięki temu ma delikatny smak, a susz pokryty jest srebrnym puszkiem. Produkcja białej herbaty ogranicza się do zwiędnięcia i ususzenia liści. Nie jest poddawana parzeniu lub fermentacji.

Biała herbata z regionu Fujian znana jest z bardzo niskiego poziomu kofeiny. Dzięki temu możemy ją z powodzeniem pić przed snem – do wieczornego relaksu przy książce lub gdy próbujemy się wyciszyć. Biała herbata pomaga się odprężyć i odstresować. Jej napar stanowi też bardzo silne wsparcie dla serca i układu krwionośnego. Podobnie jak zielona herbata, chroni skórę przed procesami starzenia się i promieniami UV.

Do przygotowania białej herbaty potrzebujemy wodę o temperaturze ok. 75-85 stopni. Na standardowy kubek (250 ml) powinna wystarczyć 1 łyżeczka suszu. Czas parzenia jest krótki – ok. 3 minut, a powstały napar ma bardzo subtelny i jasny kolor.

Herbata zielona – dobra na wszystko

Uzyskiwanie zielonej herbaty różni się w zależności od jej rodzaju (gyokuro, gunpowder, itd.) i miejsca pochodzenia (chińska sencha i japońska są podobne, ale ich proces produkcji odrobinę się różni). W dużym uogólnieniu – po zebraniu i wysuszeniu liści, praży się je w piecach lub parzy na parze wodnej. Dzięki temu procesowi zatrzymany zostaje proces utleniania. Następnie herbatę się suszy – to bardzo istotny krok, gdyż ma ogromny wpływ na ostateczny smak naparu.

O właściwościach zielonej herbaty można pisać bardzo dużo. Wymieniana jest często jako najzdrowsza herbata z największym wpływem na nasze samopoczucie. Warto jednak pamiętać, że pod niektórymi względami (np. ilości antyoksydantów) biała herbata jest lepsza niż zielona.

Po zieloną herbatę na pewno warto sięgnąć, gdy potrzebujemy wyregulować poziom cukru we krwi. Oczywiście nie zastąpi nam ona rozsądnego podejścia do odżywiania, jednak, gdy jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na cukrzycę, warto uzupełniać nią swoją dietę.

W zielonej herbacie jest też fluor, który dba o zdrowie naszych zębów. Dodatkowo ma ona działanie antybakteryjne, więc to dobry sposób na wspieranie profilaktyki naszego uśmiechu.

W zależności od sposobu, w jaki zaparzamy zieloną herbatę, może ona być skutecznym środkiem pobudzającym lub, wprost przeciwnie, uspokajać i wyciszać. Jeśli więc zależy nam na dodatkowej energii, warto zaparzać herbatę nie dłużej niż 3 minuty. Dłuższe parzenie spowoduje bowiem, że herbata podziała na nas uspokajająco.

Pamiętajcie, że zieloną herbatę należy zalać wodą o temperaturze około 70 stopni, a po 3 minutach najlepiej wyjąć susz z wody. Wtedy będzie najsmaczniejsza i najskuteczniejsza.

Herbata czerwona – na odchudzanie?

Herbata czerwona, inaczej pu-erh, to znany pogromca tłuszczu. Jedna z pierwszych propozycji podawanych przy diecie odchudzającej. Działanie to czerwona herbata zawdzięcza głównie wspieraniu układu trawiennego w jego pracy. Pu-erh skutecznie poprawia trawienie i pomaga wątrobie w oczyszczaniu organizmu z toksyn. Oczyszczony organizm od razu odwdzięcza się lepszym przetwarzaniem cukrów i tłuszczy, a dzięki temu chudniemy.

Jednak pu-erha warto także pić z innych względów, o których rzadko się mówi. Zawarte w czerwonej herbacie substancje poprawiają humor i odprężają. Polecam po nią sięgnąć po wyczerpującym treningu, 2-3 godziny przed snem. Dzięki temu mięśnie szybciej się zregenerują, a my będziemy spokojnie spać. Czerwona herbata wspomaga też regulowanie poziomu cholesterolu we krwi.

Moim zdaniem, czerwona herbata jest mocno niedoceniana.  Jednak mam nadzieję, że teraz częściej będziecie po nią sięgać. Tym bardziej, że jest jeszcze jedna zaleta pu-erha! Ten gatunek herbaty bardzo łatwo jest przygotować. 1-2 łyżeczki wystarczy zalać gorącą wodą, która przestała wrzeć. Po 2-3 minutach napar jest gotowy do picia. Nie trzeba tu wiele uwagi – w przeciwieństwie do przygotowania zielonej herbaty.

Herbata czarna – nie tylko do śniadania

Czarna herbata już chyba zawsze będzie mi się kojarzyć ze śniadaniem. Do dzisiaj każdego poranka muszę wypić kubek czarnej herbaty, by dzień mógł zacząć się dobrze. Przez całe życie myślałam, że czarna herbata nie ma w sobie nic do odkrycia i jest jedynie miłym dodatkiem do posiłku. Nic bardziej mylnego!

Kiedy sięgnąć po czarną herbatę? Podczas nauki, gdyż świetnie poprawia koncentrację. Nie obciąża przy tym organizmu zgubnym działaniem kofeiny. Warto ją mieć pod ręką w trudniejsze i zapracowane dni. Jeśli lubicie herbatę Earl Grey (czarna herbata z dodatkiem bergamotki), sięgnijcie po nią w stresujących momentach – bergamotka ma działanie relaksujące.

Czarną herbatę możemy również włączyć do pielęgnacji naszej skóry. Pomoże ona spuchniętym oczom, a dzięki antybakteryjnym właściwościom pozwoli skórze na zdrowy, jednolity wygląd. Podobnie jak zielona herbata, zawiera fluor, dlatego również dba o nasze zęby. Pamiętajcie jedynie, by nie przedawkować fluoru – nie potrzebujemy tego pierwiastka w zbyt dużej ilości!

Przygotowanie czarnej herbaty jest najprostsze ze wszystkich. 1 łyżeczkę suszu zalewamy wrzątkiem i po 2-3 minutach mamy gotowy napar!

Mam nadzieję, że mój wpis pokazał Wam, że nie warto ograniczać się do picia jednego rodzaju herbaty. Każda z nich ma w sobie coś, czego inne nie mają. Dzięki temu możemy urozmaicać sobie codzienne posiłki na wiele różnych sposobów. Wszystkie rodzaje herbat występują też w wersji z dodatkami, co już stwarza niemalże nieograniczone możliwości. Oprócz namacalnego wpływu na zdrowie, herbaty są dobrym towarzyszem podczas spotkań z przyjaciółmi i odpoczynku po pracy. Są też jednym z pysznych elementów kompleksowego dbania o siebie.  Pamiętajcie o tym i pijcie herbatę! 


Kochani! Wspólnie z Olgą mamy dla Was niespodziankę! Jeśli macie ochotę na pyszną herbatę, koniecznie zajrzyjcie do sklepu Gray Moka, gdzie czekają na Was niesamowicie aromatyczne herbaty o niezwykłych smakach i bardzo oryginalnych nazwach. Od dzisiaj do końca grudnia wpisując przy zamówieniu hasło „HappyDay” kupicie herbatę (i kawę również) bez płacenia za dostawę! To świetna okazja, tym bardziej, że herbata to idealny pomysł świąteczny prezent, prawda?


Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis Was zainteresował i liczę na to, że zostanie przez Was ciepło przyjęty. Dajcie znać, czy lubicie herbatę, kiedy pijecie ją najczęściej i oczywiście, po które gatunki herbat najchętniej sięgacie. A jeśli jesteście fanami herbaty, to koniecznie spróbujcie herbaty Gray Moka. A może już je znacie? 🙂 

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Kasza pełna smaku. 3 przekąski z kaszą na imprezę i do lunchboxa

3 pomysły na szybkie dania i przekąski z kaszą w roli głównej. Idealne na imprezę w domu, spotkanie z przyjaciółmi i do lunchboxa!

Przeziębienie w ciąży

Przeziębienie w ciąży – co może pomóc?

Po raz trzeci będę mamą.

Będę mamą po raz trzeci!

20 rzeczy dobrych dla zdrowia, które możesz zrobić jesienią

10 thoughts on “Herbata – czy wiecie o niej wszystko?”

  1. Kocham herbatę! Dlatego nie mogę zbyt często wchodzić do mojego ulubionego sklepu z kawą i herbatą, bo nigdy nie wyjdę z niego z pustymi rękami. Nawet teraz w akademiku już sobie stworzyłam całą kolekcję na półce. Jak zrobiło się zimno, herbatę piję ciągle. Rodzice się śmieją, bo jak rozmawiamy na skype, to ja zawsze z kubkiem 🙂 Dzień zaczynam od zielonej, mam ukochaną kaktusową gruszkę, która na razie nie ma sobie równych. Potem koło południa zdradzam herbatę z kawą, żeby się trochę obudzić. Nie mogę zielonej pić po południu, bo mnie za bardzo pobudza, a jak ją zaparzę dłużej to mi zwyczajnie nie smakuje. Więc na wieczór idzie czarna z dodatkami, ewentualnie wszelkiej maści owocowe i ziołowe (które stricte herbatą już nie są). Zaskoczyła mnie ta informacja o białej, chyba już wiem, z czym wyjdę ze sklepu następnym razem 🙂

    1. Jeśli bardzo lubisz zieloną herbatę, to popołudniu możesz pić banchę – ma mało kofeiny i nie powinna pobudzać :). To jedna z zielonych herbat, które mogą pić dzieci i osoby starsze – także nic straconego! 🙂 Chociaż kawa też nie jest zła ;).

  2. Ufff, ja miałam do tej pory swoją filozofię: zielona herbata jest dobra jak jestem smutna, jak jestem wesoła, jak jestem zdrowa, jak jestem chora, jak jestem zmęczona, jak jestem pełna energii… A teraz widzę, że specjalista nie zaprzecza: zielona herbata dobra na wszystko :))

  3. Uwielbiam herbaty! Towarzyszą mi każdego dnia, choć na rozruszanie się zazwyczaj sięgam po poranną kawę. Natomiast w trakcie dnia piję herbaty, najczęściej zieloną lub czarną z miodem. Lubię kupować herbaty na wagę, wówczas biorę mniejsze ilości z różnych gatunków, by czasem porównać, jak różnią się w smaku i działaniu. Muszę zajrzeć do sklepu Gray Moka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close