Kosmetyki naturalne na jesień i zimę 2020 – moja wishlista

Kosmetyki naturalne są nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji od wielu lat. Przez ten czas przetestowałam produkty wielu polskich i zagranicznych marek kosmetycznych. Odkryłam wiele pielęgnacyjnych perełek, o których chętnie Wam tu opowiadałam w licznych recenzjach i zestawieniach kosmetyków naturalnych. Dzisiaj chcę Wam pokazać nowe i dość nietypowe zestawienie kosmetyków, bo będzie to moja wishlista, na której znajdziecie kosmetyki naturalne na jesień i zimę 2020 dostępne w perfumeriach sieci Douglas.pl

Na co zwracam uwagę kupując kosmetyki naturalne?

Tak, jak wspomniałam, kosmetyki naturalne są obecne w mojej pielęgnacji od wielu lat i jeśli nie mylę to dokładnie od 7 lat stanowią podstawę mojej codziennej rutyny pielęgnacyjnej. Od samego początku, gdy tylko zaczęłam stosować kosmetyki z dobrym składem, stawiałam na ich jakość, nie ilość. Priorytetem były też oczywiście składy kosmetyków, ich pochodzenie – wybierałam głównie polskie produkty oraz to, w co kosmetyki są zapakowane. Nie ukrywam, że zwracałam też uwagę na cenę. Jeszcze niedawno kupienie serum do twarzy za 100 zł było czymś, czego nie mogłam sobie wyobrazić.

W zeszłym roku trochę jednak się zmieniło. Przebarwienia, z którymi zmagałam się po drugiej ciąży, skłoniły mnie do sięgnięcia po kosmetyki, których składy nie były w 100% naturalne. Były natomiast akceptowalne, przemyślane i nie zawierały substancji, których w pielęgnacji starałam się unikać. Tymi kosmetykami były produkty marki The Ordinary, o których pisałam Wam w tym wpisie. Ich skuteczność oraz to, jak bardzo pod ich wpływem zmienił się wygląd mojej skóry, skłoniły mnie do kilku zmian.

Pierwszą z nich było odejście od zasady kupowania tylko tych kosmetyków, których składy były w 100% naturalne. Zaczęłam za to wybierać kosmetyki z bardziej zaawansowanymi substancjami aktywnymi. Takimi, które nie tylko okazały się pomocne w pielęgnacji cery z przebarwieniami, ale również stanowią skuteczną profilaktykę przeciwstarzeniową. W mojej pielęgnacji pojawiły się też kosmetyki z nieco wyższej półki cenowej, niż do tej pory. Ale w parze z ceną nadal szła ich jakość oraz bogactwo składników naturalnych o aktywnym działaniu pielęgnacyjnym.

Kosmetyki naturalne na jesień i zimę 2020

Od zeszłego roku wszystkie stosowane kosmetyki wybieram z jeszcze większą świadomością. Mam co do nich określone wymagania i konkretne oczekiwania. Na mojej półce dominują w tej chwili kosmetyki naturalne dwóch polskich marek oraz kosmetyki z dobrym składem od The Ordinary.

Ostatnio poczułam jednak, że potrzebuję trochę świeżości i postanowiłam rozejrzeć się za czymś nowym. Zmiana pór roku to zawsze dobry moment na to, by wprowadzić małe pielęgnacyjne zmiany, zwłaszcza, jeśli jest to zmiana pielęgnacji z letniej na jesienną. To właśnie teraz jest dobry czas na kosmetyki z kwasami, które są świetną bronią w walce z przebarwieniami i zmarszczkami. Jesień i zima to też odpowiedni moment na to, by solidnie odżywić skórę witaminami i zadbać o to, by w tym trudnym okresie nie brakowało jej składników o działaniu odżywczym i nawilżającym.

Przeglądając ofertę perfumerii internetowej Douglas.pl rzuciło mi się w oczy, że można tam kupić świetnej jakości kosmetyki naturalne oraz moje ulubione produkty z The Ordinary. Znalazłam tam też kilka nowości i kosmetyki nieznanych mi wcześniej marek, takich jak Kora Organics. I to właśnie na podstawie produktów wypatrzonych w Douglasie postanowiłam stworzyć moją kosmetyczną wishlistę na jesień i zimę 2020.

Zobaczcie, co się na niej znalazło!

Moja kosmetyczna wishlista – kosmetyki naturalne na jesień i zimę 2020 z perfumerii Douglas.pl

  1. Masło do ciała ICON Wanilia z Tymiankiem marki Mokosh zostało zaprojektowane tak, aby dostarczyć skórze maksimum nawilżenia, odnowy i ujędrnienia. Zawiera niespotykanie dużą liczbę botanicznych ekstraktów, w tym wyciąg z suszonej kory cynamonu, ekstrakt z tonkowca wonnego oraz ekstrakt z róży damasceńskiej. Ma dość nietypowy, oryginalny zapach, który bardzo lubię (miałam już kosmetyki z tej linii) i bardzo eleganckie, szklane opakowanie.
  2. Quenching Powerful to serum marki Phenome przeznaczone do pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry. Jego skład został opracowany na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz naturalnych i organicznych ekstraktów. Serum nie tylko nawilża, ale też rewitalizuje naskórek, niweluje skutki stresu i aktywności wolnych rodników. Chroni również przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, co jesienią i zimą jest bardzo pożądane.
  3. Cudding Body Butter – otulające masło do ciała marki Naturativ. Bardzo lubię kosmetyki Naturativ, a to masło ma w składzie wszystko to, czego szukam w kosmetykach do pielęgnacji ciała jesienią i zimą. Są to naturalne masła roślinne (shea, kakaowe i oliwkowe), oleje, roślinna gliceryna, witamina E i skwalan z oliwek. Do tego to masło pachnie karmelem, wanilią i cytryną, co podczas chłodnej poru roku jest wymarzoną, cudownie kojącą kompozycją zapachową.
  4. Noni Glov Face Oil – olejek do twarzy Kora Organics zawierający 100% naturalnych składników. Dzięki właściwościom organicznego oleju z noni oraz olejów z rokitnika, granatów i dzikiej róży ma wpływać na wygładzenie, odżywienie i rozjaśnienie skóry oraz chronić ją przed działaniem czynników zewnętrznych.
  5. Feed And Roll – maseczka gommage z efektem rozświetlającym Veoli Botanica. W składzie maseczki 97,58% składników jest pochodzenia naturalnego. Są to m.in. aktywny ekstrakt z pąków czarnej porzeczki i kompleks składający się z tulsi, ostropestu oraz aktywnej frakcji algi Enteromorpha compressa. Maseczka oczyszcza, odżywia, wygładza i koi skórę. Przywraca jej naturalną miękkość i delikatność oraz skutecznie wyrównuje koloryt i ujędrnia. Jest polecana dla wszystkich rodzajów skóry.
  6. Agent White, James White czyli krem rozjaśniająco-liftingujący Be The Sky Girl. Kosmetyków tej marki jestem ciekawa od dawna, a ten krem wydaje się być stworzony dla mojej skóry. Jego zadaniem jest zadaniem jest przywrócić cerze blask, wyrównać jej koloryt i zmniejszyć przebarwienia, równocześnie pozostawiając ją ujędrnioną, nawilżoną i gładką. A odpowiedzialne za to są m.in. witamina C i niacynamid.
  7. “Buffet ” Multi Technology Peptide, czyli serum peptydowe mojej ulubionej w ostatnim czasie marki The Ordinary. Przeznaczone do niwelowania pierwszych oznak starzenia się skóry. Łączy w sobie kilka kompleksów peptydowych (m.in. Matrixyl, Syn-Ake, Relistase, Argirelox) i probiotyki. Całkowite stężenie to 25,1%. Efektem stosowania skóra ma być dobrze nawilżona skóra oraz mniejsza widoczność oznak starzenia. Zobaczymy, ile z tych obietnic producenta okaże się prawdą. Oczywiście liczę na to, że wszystkie.
  8. Olejek do ciała Borowina i Lawenda Dr. Hauschka wzmacnia i ujędrnia skórę oraz zapewnia jej ochronę przed działaniem czynników zewnętrznych. Dzięki olejkom eterycznym z mojej ukochanej lawendy działa kojąco, relaksująco i ułatwia zasypianie. Idealny w trudnych, stresujących chwilach, a także na chłodne i mroźne dni.
  9. Natural Micro-Dermabrasion Peel D’ALCHEMY. Peeling na bazie białej glinki, z pudrem ryżowym i ekstraktami roślinnymi przeznaczony m.in. do cery dojrzałej. Usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, wykazuje działanie łagodzące i oczyszczające. Nadaje cerze młodzieńczy, zdrowy wygląd.

Co do 3 kosmetyków z tej listy mam absolutną pewność i wiem, że pojawią się w mojej jesienn0-zimowej pielęgnacji. Nad pozostałymi muszę jeszcze chwilę się zastanowić, ale jestem ciekawa, czy Wy też wypatrzyłyście tutaj coś dla siebie? A może używałyście już kosmetyki z mojej jesiennej wishlisty i chcecie podzielić się opinią na ich temat? Jeśli tak, koniecznie dajcie znać i napiszcie mi o tym w komentarzu pod tym wpisem!

Partnerem wpisu jest perfumeria internetowa Douglas.pl

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Jak dbać o dłonie podrażnione częstym myciem i dezynfekcją? Skuteczne sposoby na regenerację przesuszonych dłoni

Kosmetyczni ulubieńcy 2019 roku

Kosmetyki do włosów wysokoporowatych Anwen

Kosmetyki do włosów Anwen – jak się u mnie sprawdziły?

Prezentownik 2019

Katalog prezentów świątecznych 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close