Najlepszy naturalny dezodorant w mojej kosmetyczce

Dezodoranty i antyperspiranty są produktami, bez których trudno wyobrazić sobie codzienną higienę. To dzięki nim czujemy się świeżo i komfortowo, unikamy nieprzyjemnego zapachu potu i mokrych plam pod pachami. Szukając dobrego, naturalnego dezodorantu, który będzie miał bezpieczny skład i skuteczne działanie ochronne, przetestowałam naprawdę sporo produktów. Od dezodorantu DIY na bazie sody i oleju kokosowego, do dezodorantów w formie kulek, sztyftów i kremów. I chociaż większość z nich spisywała się dobrze, dopiero teraz trafiłam na naturalny dezodorant, który okazał się być idealny pod każdym względem. Właśnie o tym wyjątkowym kosmetyku, dezodorancie Rose + Vanilla marki Schmidt’s chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

Czym różni się dezodorant od antyperspirantu?

Zanim jednak przejdę do recenzji dezodorantu Schmidt’s, dwa słowa o różnicy między dezodorantami a antyperspirantami.

Wiele osób wciąż myli dezodoranty z antyperspirantami, tymczasem działanie tych produktów nieco się od siebie różni. Antyperspirant, którego aktywnymi składnikami są sole aluminium, zwęża ujścia gruczołów potowych i redukuje wydzielanie potu. Działa przy tym bardzo długo i pozostaje na skórze do czasu, aż zostanie zmyty. Z kolei dezodorant działa bardziej na powierzchni naszej skóry. Zawarte w jego składzie substancje zmniejszają aktywność bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach potu i maskują go. Nie sprawia jednak, że pocimy się mniej i możemy na kilka godzin zapomnieć o mokrej skórze pod pachami. I właśnie z tego powodu, tak trudno przestawić się na dezodoranty. Zwłaszcza dezodoranty na bazie naturalnych składników, które potrafią działać tak delikatnie, że mamy wrażenie, jakbyśmy w ogóle ich nie używali.

Dla kogo naturalny dezodorant?

Zamiana antyperspirantu na dezodorant może być naprawdę trudna. Przez kilka dni, a nawet tygodni, możemy pocić się więcej, niż do tej pory i zmagać z nieprzyjemnym zapachem. To jednak minie i z czasem praca gruczołów potowych unormuje się na tyle, że użycie dobrego, naturalnego dezodorantu pozwoli cieszyć się nam uczuciem świeżości, czystości i komfortu nawet przez cały dzień. Ważne jest jednak, abyśmy trafili na naprawdę skuteczny dezodorant. A co z antyperspirantami? Czy mamy pozbyć się ich z naszej łazienki raz na zawsze? Ja tak zrobiłam, ale od razu zaznaczę, że nie mam problemu z dużą potliwością. Gdybym jednak uważała, że są sytuacje, gdy antyperspirant jest niezbędny, na pewno bym go używała. Wybrałabym jednak antyperspirant z dobrym składem w formie sprayu.

Naturalny dezodorant Rose + Vanilla Schmidt’s

Dezodoranty Schmidt’s od wielu lat cieszą się opinią najlepszych naturalnych dezodorantów. Do tej pory był jednak spory problem z ich dostępnością w polskich sklepach, co aktualnie się zmienia, bo marka doczekała się oficjalnej dystrybucji w Polsce.

Dezodorant w sztyfcie Rose + Vanilla trafił do mnie w ramach współpracy z marką Schmidt’s w kwietniu tego roku. Od tamtej pory używałam go w wielu różnych sytuacjach – podczas długiej podróży, w upalne dni, na siłowni i podczas górskich trekkingów. Po trwających kilka miesięcy testach i poddaniu dezodorantu naprawdę wielu trudnym próbom, mogę powiedzieć tylko jedno – to najlepszy naturalny dezodorant, jakiego do tej pory używałam!

Dezodorant w sztyfcie Rose + Vanilla Schmidt’s – skład

Tym, co wyróżnia dezodoranty Schmidt’s spośród innych naturalnych dezodorantów jest ich skuteczność. Odpowiada za nią oczywiście skład dezodorantu, oparty na składnikach pochodzenia roślinnego i mineralnego. Dezodoranty Schmidt’s nie zawierają soli aluminium, glikolu propylenowego, syntetycznych aromatów i składników pochodzenia zwierzęcego. Ich składy są w 100% naturalne i wegańskie.

Skład dezodorantu Rose + Vanilla Schmidt’s:

  • skrobia z maranty trzcinowej (Maranta Arundinacea [Arrowroot] Root Powder)
  • soda oczyszczona (Sodium Bicarbonate [Baking Soda])
  • olej kokosowy (Cocos Nucifera [Coconut] Oil)
  • masło shea (Butyrospermum Parkii [Shea] Butter)
  • trigliceryd kaprylowo-kaprynowy (Caprylic/Capric Triglyceride)
  • wosk roślinny otrzymywany z wilczomlecza (Euphorbia Cerifera [Candelilla] Cera)
  • naturalny zapach (Natural Fragrance)
  • wosk (olej) jojoba (Simmondsia Chinensis [Jojoba] Seed Oil)
  • witamina E (Tocopherol [Vitamin E])
  • naturalne związki zapachowe (Citral, Eugenol, Geraniol, Linalool, Citronellol)

Naturalny dezodorant w sztyfcie – działanie

Dezodoranty Schmidt’s opierają swoje działanie na właściwościach sody oczyszczonej i oleju kokosowego. Ich aktywne działanie polega na absorbowaniu nadmiernej ilości potu, ograniczaniu aktywności bakterii odpowiadających za jego zapach oraz utrzymaniu takiego pH skóry, aby utrudnić wzrost bakterii. Dodatek naturalnych substancji zapachowych zapewnia uczucie świeżości, a skrobia z maranty trzcinowej poprawia uczucie suchości i komfortu. Nie oznacza to jednak, że przestajemy się pocić, bo tak, jak wyjaśniłam na początku – zadaniem dezodorantu jest maskowanie zapachu potu, a nie blokowanie naturalnego procesu pocenia. Sięgając po dezodorant Schmidt’s możemy jednak liczyć na to, że skóra przez pewien czas pozostanie sucha, co było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Nawet po treningu na siłowni zdarzało mi się mieć jedynie lekko wilgotną koszulkę pod pachami i była to jedna z wielu niespodzianek, które miał dla mnie ten dezodorant.

Co mnie zaskoczyło w dezodorancie Schmidt’s?

Od samego początku dezodorant miło mnie zaskakiwał. Najpierw pokochałam jego różany zapach. Później – wygodną formę aplikacji i w końcu – naprawdę skuteczne działanie.

Dezodorant Rose + Vanilla ma formę sztyftu, która umożliwia wygodną i szybką aplikację. Przed nałożeniem przykładam go na chwilę do skóry, aby się rozgrzał i delikatnie zmiękł, następnie rozprowadzam równomiernie, nakładając 2-3 cienkie warstwy. Po nałożeniu dezodorantu czekam 2-3 minuty, żeby się wchłonął i zakładam koszulkę. Dzięki temu unikam starcia dezodorantu ze skóry i zabrudzenia ubrań. A jeśli o ubraniach mowa… Ważne jest stosowanie odpowiedniej ilości i pozostawienie produktu na skórze do wyschnięcia, co zminimalizuje powstawanie plam na jasnych ubraniach.

Po użyciu dezodorantu Schmidt’s nie muszę się martwić tym, że po godzinie, czy dwóch będę czuć się nieświeżo. Tak, jak pisałam, dezodorant dobrze absorbuje wilgoć i świetnie sprawdza nawet podczas wysiłku fizycznego. A gdy pot się pojawia, razem z nim uaktywnia się zapach dezodorantu, więc zamiast nieprzyjemnego odoru, czuję piękny, różany aromat. Używając tego dezodorantu od kwietnia, ani razu nie zdarzyło mi się, żebym w ciągu dnia musiała ponawiać jego aplikację. O ile oczywiście nie miałam za sobą treningu na siłowni lub innej, męczącej aktywności fizycznej, po której musiałam wziąć prysznic.

Kolejnym zaskoczeniem okazała się wydajność dezodorantu. Od kwietnia zużyłam 2/3 opakowania, co oznacza, że będę mogła cieszyć się jego działaniem jeszcze przynajmniej przez dwa najbliższe miesiące.

Czy naturalny dezodorant Rose+Vanilla Schmidt’s to produkt dla każdego?

Lubię dezodoranty na bazie sody oczyszczonej, jednak zdaję sobie sprawę z tego, że nie są to produkty dla każdego. U osób z wrażliwą skórą lepiej sprawdzą się dezodoranty bez sody i dla nich marka Schmidt’s przygotowała specjalną linię dezodorantów magnezowych. Są one tak samo skuteczne i mają równie piękne zapachy. Dodatkowo są jeszcze przyjemniejsze w użyciu, bo dezodorant magnezowy jest bardziej miękki od sodowego i tym samym – delikatniejszy dla skóry. Niedawno zaczęłam używać dezodorantu właśnie w tej wersji (zapach Coconut Pineapple) i przyznam, że Rose + Vanilla może mieć wkrótce silną konkurencję.

Ale pozostając przy dezodorancie sodowym…Używając tego typu dezodorantu warto pamiętać o tym, że może on mieć nieco chropowatą strukturę i drażnić skórę. Dlatego nie należy używać go bezpośrednio po goleniu i na podrażniony naskórek. Przed użyciem należy też dezodorant rozgrzać (przykładając do skóry), dzięki czemu będzie bardziej miękki i gładki.

Podsumowując…

Polecając Wam naturalne kosmetyki zawsze wybieram tylko te, które świetnie się u mnie sprawdzają i których składy uznaję za bezpieczne i skuteczne. Zawsze też odpowiadam sobie na pytanie, czy polecany kosmetyk jest tym, który poleciłabym mamie, siostrze, przyjaciółce?

Naturalny dezodorant Rose + Vanilla Schmidt’s spełnia wszystkie moje kryteria i wymagania. Ma bardzo dobry, naturalny skład. Jest skuteczny i bezpieczny. Zapewnia długotrwałe uczucie komfortu, czystości i świeżości. Ma piękny zapach, jest wygodny w użyciu i wydajny. Uznając ten dezodorant za najlepszy spośród wszystkich używanych do tej pory naturalnych dezodorantów, polecam Wam go z czystym sumieniem i przekonaniem, że będzie to kosmetyk, który być może spełni również Wasze oczekiwania.

Jeśli chcecie wypróbować kosmetyki marki Schmidt’s, mam dla Was kod zniżkowy, który daje 25% rabatu. Kod brzmi: SCHMIDTS 25 i jest aktywny do 22 września w drogerii Melissa. A po więcej informacji o marce Schmidt’s, jej filozofii oraz produktach, zapraszam tutaj.

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Żel aloesowy – właściwości, działanie i 10 super sposobów wykorzystania aloesu w pielęgnacji

Dobre kremy z filtrami do twarzy, ciała i dla dzieci – ponad 60 propozycji z polskich sklepów

Kubeczek menstruacyjny – hit czy kit? Wszystko, co warto wiedzieć o kubeczkach menstruacyjnych + recenzja kubeczka OrganiCup

Kosmetyki zero waste – przegląd produktów z polskich sklepów

2 thoughts on “Najlepszy naturalny dezodorant w mojej kosmetyczce”

  1. Przyznam szczerze, że nigdy się nie zastanawiałam nad różnicami między dezodorantami a antyperspirantami. Używałam tych pojęć zamiennie, mówiąc o jednym produkcie. Ja aktualnie korzystać z dezodorantu w kremie czterech szpaków i byłam ciekawa, czy się u mnie sprawdzi i póki co nie narzekam. Jestem zachwycona zapachem, choć zdążyłam już doznać podrażnienia skóry, przez co na ponad tydzień musiałam go odstawić. Sprawdza się zarówno u mnie, jak i u mojego męża, a zmagamy się z potliwością 🙂 Może w przyszłości spróbuję również produkty bez sody, o których wspomniałaś 🙂

    1. Nie tylko Ty używasz terminu dezodorant i antyperspirant zamiennie. Jestem pewna, że robi tak większość ludzi i ja sama jeszcze kilka lat temu nie wiedziałam, że to zupełnie dwa różne produkty 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close