Naturalna pielęgnacja. Najlepsze kosmetyki mamy w kuchni

Są tanie i łatwo dostępne. Mając je zawsze pod ręką, nawet w środku nocy, gdy najdzie nas ochota na domowe SPA, możemy szybko zrobić z nich super maseczkę lub peeling. Doskonale wpływają na wygląd naszej skóry i włosów. O czym mowa? O produktach spożywczych, z których możemy wyczarować świetne, naturalne kosmetyki. Bo naturalna pielęgnacja to korzystanie przede wszystkim z najprostszych rozwiązań.

Decydując się na naturalną pielęgnację skóry i włosów, chcemy, żeby skład kosmetyków, których zaczynamy używać, był dla nas czytelny i pozbawiony substancji chemicznych. Jednak to, co kupujemy w sklepie, prawie nigdy tak do końca nie będzie w 100% naturalne. Nawet kosmetyk, którego formuła zawiera 99% składników naturalnych, może zawierać ten 1% składników, których chcielibyśmy uniknąć.

Dlatego warto czasami postawić na prostotę i pójść nieco pod prąd, tworząc kosmetyki samodzielnie. Najlepiej z tego, co mamy w kuchennej szafce. Bo czy może nam zaszkodzić kosmetyk, który możemy zjeść?

Tworząc kosmetyki samodzielnie, nie będziemy mieli wątpliwości, co do ich składu i naturalności. Unikniemy też zakupowych porażek i wielkich rozczarowań, oszczędzając przy tym pieniądze i czas poświęcony na chodzenie po sklepach.

Po które produkty warto sięgnąć?

TOP produkty pielęgnacyjne prosto z kuchennej szafki

 

Naturalna pielęgnacja. Najlepsze kosmetyki mamy w kuchni

Siemię lniane

Siemię lniane to bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, błonnika, fitosteroli, składników mineralnych takich jak magnez, wapń, żelazo i cynk oraz witaminy E i witamin z grupy B. Substancje śluzowe wytwarzane przez siemię lniane pod wpływem temperatury, mają właściwości nawilżające, zmiękczające i wygładzające. To dzięki nim, siemię lniane doskonale sprawdza się w pielęgnacji włosów i skóry. Możemy stosować je jako składnik nawilżającej maseczki do twarzy, płukanki do włosów i żelu, który pięknie podkreśla skręt włosów kręconych. Polecam również kąpiele z siemieniem lnianym, które wspaniale nawilżają i wygładzają skórę. Aby przygotować taką kąpiel siemię lniane trzeba wcześniej ugotować (5 łyżek siemienia na 5 szklanek wody), ostudzić i odcedzić, a następnie wlać do wanny wypełnionej ciepłą wodą.

Płatki owsiane

Wspaniale oczyszczają skórę, działają też nawilżająco i łagodząco. Są bogate w białko, witaminy, kwasy tłuszczowe i cenne minerały w postaci magnezu, potasu, żelaza, wapnia i krzemu. Płatki owsiane możemy stosować do pielęgnacji twarzy i całego ciała, przygotowując z nich maseczki, kąpiele i peelingi. Moim ostatnim odkryciem jest maseczka z płatków owsianych i suszonych kwiatów lawendy, która oczyszcza skórę i łagodzi stany zapalne. Bardzo lubię też owsiany peeling, który przygotowuję z dodatkiem miodu, oliwy z oliwek i cytryny.

Polecam też wpis: Domowe SPA. Owsiane oczyszczanie skóry

Kawa

Kawa, a raczej zawarta w niej kofeina to nasz sprzymierzeniec w walce o młodą i jędrną skórę. Zawiera antyoksydanty, które chronią skórę przed działaniem wolnych rodników, witaminy z grupy B, sole mineralne i cenne dla skóry kwasy organiczne: mrówkowy, glikolowy, octowy i mlekowy. W kawie znajduje się też sporo kwasów tłuszczowych i białko, a polifenole znajdujące się w ziarenkach kawy opóźniają proces rozkładu witaminy C.
Maseczki i peelingi kawowe mają działanie ujędrniające, wspomagają walkę z cellulitem, wygładzają skórę. Warto ją stosować także ze względu na działanie przeciwzapalne i antybakteryjne.
Kawowy peeling do ciała zna zresztą chyba większość z nas. Jest on wprawdzie bardzo brudzący i po zakończonym peelingu mam często wrażenie, że kawa jest w całej łazience, ale skóra jest po nim tak wspaniale wygładzona, że jestem w stanie przymknąć oko na bałagan.
Peeling kawowy jest łatwy w przygotowaniu: fusy z zaparzonej kawy wystarczy wymieszać z olejem roślinnym (może to być oliwa z oliwek) i gotowe 🙂 Aby wzmocnić działanie peelingu, często dodaję też cukier, miód i cynamon.
Kawę może stosować też jako okłady pod oczy – zmniejsza opuchliznę oraz w formie płukanki, która wzmacnia cebulki włosów i zmniejsza ich wypadanie.

Cynamon, imbir, kurkuma

To przyprawy, które podkreślają smak wielu potraw, podkręcają nasz metabolizm, a zimą wspaniale rozgrzewają. W naturalnej pielęgnacji cynamon doskonale sprawdza się w pielęgnacji skóry trądzikowej. Łagodzi przebarwienia, wspomaga gojenie się stanów zapalnych, likwiduje ropne wypryski. Rozgrzewające właściwości cynamonu i imbiru poprawiają krążenie i sprzyjają rozbijaniu podskórnej tkanki tłuszczowej. Dzięki temu wspomagają zabiegi pielęgnacyjne, które mają służyć ujędrnieniu skóry. Możemy stosować je do peelingów i miejscowych okładów na te partie skóry, które chcemy wygładzić. Kurkuma dzięki swoim właściwościom antybakteryjnym, przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym, doskonale sprawdza się jako składnik maseczki na przebarwienia. Jest to maseczka trudna do zmycia i wszystko brudząca, ale na tyle skuteczna, że warto się poświęcić 🙂 Kurkumę możemy mieszać z naturalnym jogurtem i kefirem, miodem, płatkami owsianymi i cynamonem, wzbogacając jej działanie o ich właściwości.

Oliwa z oliwek

Odżywia i nawilża skórę, działa przeciwzapalnie i wygładzająco. Opóźnia procesy starzenia skóry, regeneruje i wygładza zmarszczki. Znajduje się w niej spora ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, przeciwutleniaczy i bardzo lubianych przez skórę i włosy witamin: A, B, C, E i F. Pomysłów na jej wykorzystanie w domowej pielęgnacji skóry i włosów jest bardzo dużo. Możemy dodawać ją do maseczek i peelingów, olejować nią włosy, dodawać do kąpieli i do domowej oliwki stosowanej do masażu. Ciepłe kompresy z oliwy z oliwek stosowane na spierzchnięte dłonie to doskonały sposób na ich szybką regenerację. Bardzo lubię też kąpiele dłoni i stóp w podgrzanej oliwie z oliwek z dodatkiem cytryny. Skóra jest po takiej kąpieli bardzo miękka, dobrze nawilżona i wygładzona.

Miód

Naturalny miód oczyszcza skórę, zwęża rozszerzone pory, działa przeciwzapalnie i nawilżająco. Zmiękcza i wygładza skórę, łagodzi podrażnienia, zmniejsza opuchliznę, odżywia. Zawiera cenne dla skóry enzymy, kwasy organiczne, sole mineralne i witaminy. Może być stosowany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a najpopularniejsze sposoby na stosowanie miodu w domowej pielęgnacji skóry to maseczki i kąpiele, w których stosuje się miód i mleko. Miód możemy dodawać też do peelingów. Najchętniej sięgam po miód zimą i smaruję nim spierzchnięte usta. Odkryłam też, że miód dobrze radzi sobie z opryszczką i zajadami pojawiającymi się kącikach ust.

Warto pamiętać o tym, że naturalna pielęgnacja to nie tylko kosmetyki ze sklepowych półek. To przede wszystkim korzystanie z możliwości pielęgnacyjnych, jakie daje nam natura i jej bogactwa. Z prostych rozwiązań i nieograniczonych możliwości zastosowania. To też samodzielne tworzenie kosmetyków, które jak żadne inne, zaspokoją potrzeby naszej skóry.

 

Co dopisalibyście do mojej listy? Jakich produktów Waszym zdaniem na niej zabrakło? I czy są na niej produkty, które też stosujecie? Chętnie poznam też Wasze sprawdzone pomysły i przepisy na wykorzystanie produktów, o których piszę 🙂 Dajcie też znać, co sądzicie o domowej pielęgnacji skóry i włosów opartej na produktach spożywczych. 

Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnicie wpis swoim znajomym klikając na przyciski poniżej. Dziękuję 🙂

 

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

The Ordinary – jak się u mnie sprawdziły kosmetyki tej kultowej marki?

Oleje roślinne w pielęgnacji skóry – wszystko, co warto wiedzieć na ich temat

Olej z czarnuszki – naturalny sposób na lepszą odporność i piękniejszą skórę

Polskie kosmetyki naturalne – czy znacie je wszystkie?

47 thoughts on “Naturalna pielęgnacja. Najlepsze kosmetyki mamy w kuchni”

  1. Muszę w końcu spróbować siemienia lnianego na włosy. Tyle już o nim dobrego słyszałam, że aż grzech nie sprawdzić. 🙂

    Swojego czasu bardzo lubiłam maseczkę z jogurtu naturalnego 😀 lub z jego połączenia z bananem. Fajnie odświeża i ściąga twarz.

  2. Uwielbiam i stosuje w celach kosmetycznych miod i oliwe, no i ja jeszcze jestem wyznawczynia glinki (zielonej do jedzenia, bialej na cere), mam w kuchni, jem, podaje dzieciom jak maja niestrawnosci, albo rozwolnienia i glinka czyni cuda. Pozdrawiam serdecznie Beata

    1. Dużo dobrego słyszałam o piciu zielonej glinki, ale sama jeszcze nie próbowałam 🙂 Osobiście też jestem glinkowa i najbardziej lubię glinkę ghassoul, która jest łagodniejsza od zielonej, a też bardzo fajnie oczyszcza i nawilża skórę 🙂

  3. Bardzo lubię taką pielęgnację, niestety jako właścicielka alergicznej i bardzo wrażliwej skóry muszę do niej podchodzić z pewnym umiarem bo często mam od takich naturalnych kosmetyków podrażnienia. Pozdrawiam! 🙂

  4. Swojego czasu robiłam maseczkę z olejku rycynowego na włosy i szczotkowałam nim brwi i rzęsy. Robiķam też kąpiele stóp w oliwie i cytrynie. O masrczce z płatków owsianych słyszałam wiele dobrego i chyba się skuszę 🙂

  5. Jestem absolutnie za. Tanio, aromatycznie i relaksująco. Muszę wydrukować sobie Twój artykuł i powiesić go na lodówce. Od jutra rozpoczynam promocję przemysłu spożywczego w domowej kosmetologii 😉

  6. Ją od dawna stawiam na naturalne maseczki do twarzy głównie na bazie miodu i płatków 🙂 Stosuję tez mleko jako płukankę do włosów.Ale o kurkumie nie słyszalam. Stosuje ją tylko jako przyprawe.Dzięki za cenne wskazówki 😉

  7. Siemię lniane świetnie sprawdza się w domowej kosmetyce, ale jest również bardzo zdrowe i warto wykorzystywać go do pielęgnacji od środka. Można stosować jako dodatek do muesli, surówek czy sałaty, a także zjadać jako przekąskę. Napar z siemienia lnianego ma właściwości osłaniające błonę śluzową przewodu pokarmowego, dobrze sprawdza się również pity podczas infekcji gardła. Jak sporządzić taki napar? Bardzo prosto. 1-2 łyżeczki zmielonego siemienia należy zalać gorącą wodą – gotowy ma konsystencję rzadkiego kisielu, co nie każdemu może odpowiadać. Innym sposobem na wykorzystanie siemienia są „sezamki”, które możemy zrobić podprażając ziarna na patelni i dodając do nich odrobinę miodu. Warto pamiętać, że siemię lniane jest stosunkowo kaloryczne – 1 łyżeczka (9 g) nasion zwyczajnego dostarcza 46 kcal.

    1. Diano, dziękuję za wartościowy komentarz. Siemię lniane jest obecne w moim codziennym jadłospisie, najczęściej dodaję je do owsianki, a mielone do koktajli. Nie próbowałam jednak nigdy naparu na infekcje gardła, o którym piszesz, ale też mam nadzieję, że nie będę musiała go próbować 🙂

  8. Świetne zestawienie. To teraz wiem, co będę próbować w najbliższych miesiącach. Część już znam, ale druga partia jest godna uwagi. Powiedz płatki owsiane do maseczki zagotowujesz z wodą czy jak?

  9. Jeśli liczymy na antycellulitowe działanie kawy, to lepiej jest używać świeżo zaparzonej w małej ilości wody kawy (wystarczy najtańsza z dyskontu). W tej już raz użytej kofeiny jest znacznie mniej, a to ona ma tu największe pole do popisu.

    1. Często to lenistwo, a czasem wygoda sprawiają, że nie korzystamy z tego, co mamy pod ręką. Bo coś trzeba wymieszać, coś pokombinować i jeszcze często zrobić przy tym sporo bałaganu. Ale jak już wydobędziemy z kuchennych szafek co trzeba i wysmarujemy sobie tym buźkę i włosy, to cud, miód, malina 🙂

  10. Jogurt. Mam okropnie wrażliwą skórę i jogurt z miodem nałożone na twarz czynią cuda. A co się tyczy cynamonu i reszty rzeczy rozgrzewających to dziewczyny z cerą naczynkową nie powinny ich używać 😉 a na oczyszczanie cery genialna jest maseczka z drożdży.

    1. Tak, jogurt i miód są genialne! Jogurtem zawsze łagodziłam sobie poparzenia słoneczna, a miodem smaruję spierzchnięte usta. Czasami robię też maseczkę z połączenia twarogu z miodem. Z cynamonem masz rację. Przy problemach z pękającymi, kruchymi naczynkami, nie powinniśmy stosować rozgrzewających przypraw. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close