Naturalna pielęgnacja włosów – najczęstsze problemy

Naturalna pielęgnacja włosów wydaje się często być wybawieniem dla zniszczonych i suchych włosów, przetłuszczającej się skóry, czy rozdwojonych końcówek. Słysząc o cudownej mocy olejów roślinnych i zbawiennym działaniu szamponów bez SLS-ów i silikonów, wyrzucamy z łazienki wszystkie stosowane dotąd kosmetyki do włosów i oczekujemy na coś, co często niestety nie następuje.

Naturalna pielęgnacja włosów i skóry ma to do siebie, że nie wszystkim służy tak samo. I chociaż ma mnóstwo zwolenników to wśród nich zawsze znajdzie się też ktoś, kto mocno się rozczarował.

Bardzo często słyszę właśnie o włosach i o tym, że jednak te naturalne szampony i odżywki nic nie działają, a oleje tylko przetłuszczają włosy. Na dodatek włosy zamiast zyskiwać na ich stosowaniu robią się suche i szorstkie, są oklapnięte i bez życia, a skóra głowy zaczęła przetłuszczać się jeszcze szybciej.

Dlaczego tak się dzieje? I czy warto upierać się przy naturalnej pielęgnacji włosów, czy lepiej z niej zrezygnować?

Naturalna pielęgnacja włosów – najczęstsze problemy

Nie będę się rozgadywać i rozpisywać o moich doświadczeniach z naturalną pielęgnacją, bo akurat moje włosy bardzo sobie chwalą brak SLS i SLES w szamponach. Nie zauważyłam, żeby szkodził im też brak silikonów w odżywkach (chociaż teoretycznie mógłby, bo to włosy wysokoporowate i bardzo suche, które silikony bardzo lubią). W tej chwili zmagam się wprawdzie ze sporymi problemami włosowymi, ale są one spowodowane zmianami hormonalnymi i powoli wszystko zaczyna wracać do normy. O tym, jakich kosmetyków do włosów używam, co się sprawdza, a co nie zdało egzaminu, opowiem za jakiś czas w oddzielnym wpisie.

Teraz chciałabym się skupić na najczęstszych problemach związanych z naturalną pielęgnacją włosów, wyjaśnić czym są spowodowane i podpowiedzieć, w jaki sposób możemy sobie z nimi poradzić.

Włosy zrobiły się szorstkie

Jest to efekt oczyszczenia włosów z silikonów, które nakładaliśmy na nie przy ich każdorazowym myciu i odżywianiu. Zadaniem silikonów, których w naturalnych kosmetykach do włosów się nie stosuje, jest nadawanie włosom gładkości. Dzięki nim są one jedwabiście miękkie i bardzo przyjemne w dotyku. Włosy pozbawione silikonowej otoczki stają się często szorstkie, przez co wydaje nam się, że ich stan uległ pogorszeniu.  Ale tak naprawdę właśnie teraz widzimy, w jakim są stanie i jakie pielęgnacji potrzebują.

Co możemy zrobić? 

♦ Przede wszystkim zadbać o intensywne odżywianie włosów. Po każdym myciu bez wyjątku!

Jeśli odżywki i maski obciążają Wasze włosy – nie rezygnujcie z ich stosowania, tylko stosujcie je przed myciem.

Zaprzyjaźnić się z olejami roślinnymi. Wiem, że olejowanie jest żmudne, że wymaga regularności, że nie zawsze udaje trafić się na odpowiedni olej. Ale to naprawdę skuteczny sposób na to, żeby nadać włosom miękkość, blask i zdrowy wygląd bez stosowania silikonów.

Zamiast rezygnować z silikonów – ograniczyć ich ilość i wybrać te najlżejsze.

Nie wszystkie włosy nadają się do pielęgnacji bezsilikonowej. Dlatego nie ma co się upierać i na siłę z nich rezygnować. Pamiętajcie, że we wszystkim zawsze warto zachować zdrowy rozsądek 🙂

Silikony dzielą się na kilka grup i są wśród nich takie, które bardzo łatwo można usunąć z włosów przy użyciu delikatnego szamponu bez SLS-ów.

Są to tzw. silikony nierozpuszczalne w wodzie.

Ich nazwy to:

– amodimethicone ( łączony często z trideceth-12 i cetrimonium chloride co jeszcze bardziej ułatwia jego zmywanie) 
– dimethicone
– dimethiconol
– beheonoxy dimethicone
– phenyl trimethicone.

Ich stosowanie może mieć oczywiście niekorzystny wpływ na skórę głowy, dlatego zachęcam do tego, żeby unikać ich w szamponach. Natomiast niewielka ilość w odżywce (którą nakładamy na włosy od ucha w dół) albo serum ochronnym na końcówki będzie okej.

Włosy zaczęły się plątać i po umyciu przypominają kołtun

To też efekt mycia włosów szamponami bez SLS-ów i silikonów.

Co możemy zrobić?

♦ Jak pisałam wyżej – bez odżywki się nie obejdzie. Przydatne będzie też wtarcie w końcówki włosów odrobiny oleju roślinnego (np. z pestek śliwki, albo arganowego) albo spryskanie ich serum zrobionym z oleju, hydrolatu i np. żelu aloesowego.

Wypróbować metodę OMO.

Jest to metoda bardzo lubiana przez włosomaniaczki, na którą ja sama kiedyś się skusiłam i którą nadal często zdarza mi się stosować. I chociaż nie sprawdzi się na wszystkich włosach, to jednak warto spróbować.

W tej metodzie szampon jest używany w minimalnej ilości i tylko do umycia skóry głowy. Włosy myje się natomiast odżywką, co zapobiega ich plątaniu.

Szampon się nie pieni

Szampony bez dodatku SLS i SLES rzeczywiście pienią się słabiej od tych, które zawierają je w składzie. Dlatego często taki szampon zużywamy szybciej (bo nalewamy go na włosy więcej), narzekając na jego słabą wydajność.

Co możemy zrobić?

♦ Nie polecam nalewania szamponu bezpośrednio na skórę głowy, czy włosy. Zamiast tego możecie wypróbować metodę kubeczkową, czyli wlać trochę szamponu do kubeczka, wymieszać go z ciepłą wodą i dopiero teraz polać nim włosy.

A jeśli uważacie, że zajmie to za dużo czasu (a nie zajmie), nalejcie szampon w zagłębienie dłoni, dodajcie odrobinę wody i dopiero wtedy rozmasujcie na włosach.

Skóra głowy i włosy szybciej się przetłuszczają

No niestety. Szampony bez SLS-ów nie mają tak silnych właściwości oczyszczających jak te, które zawierają je w składzie. Dlatego nie do końca radzą sobie z domywaniem skóry z martwego naskórka i pozostałości kosmetyków pielęgnacyjnych. Te z kolei zaczynają nabudowywać się na skórze, zatykają pory i zwiększają produkcję sebum.

Co możemy zrobić?

Peeling skóry głowy – to świetny sposób na oczyszczenie skóry głowy z martwego naskórka, nadmiaru sebum, zanieczyszczeń i pozostałości kosmetyków. Możemy robić go nawet 1-2 razy w tygodniu. Jak? Wystarczy wymieszać szampon z cukrem 🙂

♦ Umyć głowę glinką mineralną – glinki są świetne, bo nie tylko absorbują nadmiar sebum, ale działają też jak delikatny peeling i do tego odżywiają cebulki włosów. Mycie włosów glinką sprawdzi się też przy podrażnionej i swędzącej skórze.

Ja najczęściej do mycia włosów stosuję glinkę marokańską albo zieloną. Dodaję ją do szamponu, albo nakładam jeszcze przed myciem jako maskę (mieszam glinkę z wodą), a później zmywam wodą i myję szamponem.

♦ Raz na 2 tygodnie umyć głowę szamponem z SLS-em, co posłuży oczyszczeniu skalpu.

Olej źle się zmywa

Trudności z usunięciem oleju z włosów mogą mieć kilka przyczyn. Jedną z nich jest zbyt duża ilość nałożonego oleju. Drugą – stosowanie oleju, który jest dla naszych włosów zbyt ciężki. Trzecią – nieodpowiednia metoda zmywania oleju.

Co możemy zrobić?

♦ Przed zmyciem oleju z włosów najlepiej nałożyć na nie odżywkę.

♦ Umyć włosy 2 razy.

♦ Wybrać olej dopasowany do porowatości włosów.

Jak wybrać olej, jak zmyć, jakich błędów unikać i wiele więcej informacji na temat olejowania znajdziecie w tym wpisie – Naturalna pielęgnacja. Olejowanie włosów w pigułce

Co zrobić, gdy naturalna pielęgnacja włosów jednak się nie sprawdza?

No to teraz czas na odpowiedź na najtrudniejsze z pytań. Co zrobić, gdy naturalna pielęgnacja włosów się nie sprawdza? Odpuścić? Zrezygnować? Nie i nie.

Polecam natomiast znaleźć złoty środek i tak dopasować pielęgnację włosów do ich wymagań, by znalazły się w niej i kosmetyki naturalne i kosmetyki, które się do nich nie zaliczają. Gdybym to ja miała wybrać, na pewno nie zrezygnowałabym z szamponów bez SLS-ów. Mogłabym natomiast przemyśleć stosowanie raz na jakiś czas maski do włosów z delikatnymi silikonami i zabezpieczanie ich końcówek łagodnym serum również z nich ich dodatkiem.

Zachęcam też do tego, żeby testować, próbować, kombinować. Nie tylko z różnymi kosmetykami, ale i metodami pielęgnacji włosów.

Uważam też, że dobrym rozwiązaniem jest oswojenie włosów z tym co nowe i dać im na to nawet kilka tygodni.

♦♦♦

Mam nadzieję, że jeśli zmagaliście się z tym, że naturalna pielęgnacja włosów im nie służy, po przeczytaniu tego wpisu będziecie wiedzieli co robić. A jeśli nie, napiszcie jaki macie problem – wspólnie na pewno znajdziemy jakieś rozwiązanie. 

Dajcie też znać, jakich kosmetyków do włosów używacie – czy są to szampony bez SLS-ów i silikonów, jakie stosujecie maski, odżywki i czy nakładacie na włosy oleje roślinne. Możecie wspomnieć też o kosmetycznych bublach, bo przecież i ich wśród naturalnych kosmetyków nie brakuje 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Jak dbać o dłonie podrażnione częstym myciem i dezynfekcją? Skuteczne sposoby na regenerację przesuszonych dłoni

Kosmetyczni ulubieńcy 2019 roku

Kosmetyki do włosów wysokoporowatych Anwen

Kosmetyki do włosów Anwen – jak się u mnie sprawdziły?

Prezentownik 2019

Katalog prezentów świątecznych 2019

17 thoughts on “Naturalna pielęgnacja włosów – najczęstsze problemy”

  1. Ja na początku popełniałam ten błąd, że dawałam za dużo oleju do olejowania i się zastanawiałam, co te włosy takie tłuste po umyciu? Jak doczytałam ile oleju powinno się nałożyć, to się za głowę złapałam 😛

    U mnie z naturalnymi szamponami ciągle jest wieczne poszukiwanie. Testuje i mieszam z tymi „chemicznymi”, bo jednak mam włosy potraktowane chemią, czyli farbowane, choć i tak staram się jak najmniej i przemycam mój naturalny mysi kolor. Ale generalnie z naturalną pielęgnacją farbowanych nie jest mi łatwo. Może to jeszcze kwestia czasu…

    1. To może być właśnie to, o czym pisałam. Testowanie/próbowanie nie tylko różnych kosmetyków ale i metod może się sprawdzić i pomóc, a może jednak się okazać, że Twoje włosy wymagają np. delikatnych silikonów, które będą je kondycjonowały. Próbuj i dawaj znać, jak idzie. Ja do tej pory nie trafiłam na idealne szampony i odżywki, a to już tyle lat! 🙂

  2. Ale przydatnych informacji 🙂 mi akurat służy naturalna pielęgnacja włosów, nie tęsknią za szamponami silikonowymi 🙂 ale ja mam dość proste w obsłudze włosy, tyle że szybko robią się nieświeże.. ale akurat naturalna pielęgnacja poprawia stan rzeczy, nie pogarsza 🙂

      1. oj tak, codziennie mycie włosów jest nieco męczące, choć ja już przywykłam. Ale zaczęłam testować to serum Bionigree no i muszę przyznać że jestem pod wrażeniem. Już po pierwszym użyciu odczułam i zauważyłam dużą różnicę. Czułam że mam czystą skórę głowy, a nie tylko po wierzchu oczyszczoną a włosy były świeże i odbite od głowy do wieczora a to się nie zdarza. Na drugi dzień wymagały już umycia ale nie tak drastycznie jak zazwyczaj;) ciekawa jestem jak ich stan się zmieni wraz z kontynuacją ten kuracji 🙂

  3. Moje włosy to niełatwy temat. Mam ich milion na głowie, są bardzo gęste, grube a teraz doszły jeszcze baby hair na czole… Olejowanie to dość świeża u mnie sprawa, przetestowałam jojoba, pestki śliwki i kokosowy. Po pestkach śliwki włosy mam cudownie proste, a z natury są wysokoporowe, lekko pofalowane a do tego regularnie traktowane farbą. Po kokosowym miękkie, milutkie i jest to mój faworyt. Niestety muszę olejować zamiennie, bo włosy się przyzwyczajają. Niestety moje włosy muszą być obciążone, no potraktowane złem 😉 Inaczej ich nawet nie rozczeszę, napuszą się i będą obrzydliwe w dotyku. Więc zły szampon połączony z olejem roślinnym to dla mnie duet idealny.

    W okresie grzewczym mam niestety problem z przesuszoną skórą głowy, niestety oleje nawet niezbyt pomagają. Może znasz jakiś dobry sposób jak z tym można zawalczyć? Jak nawilżyć skórę głowy? jojoba i pestki śliwki jeszcze pogorszyły sprawę 🙁 Czy peelingi nie zaszkodzą? Nie wysuszą jej bardziej?

    1. OK, moje propozycje dla suchej skóry głowy są takie:

      – sprawdź, czy w szamponach nie masz alkoholu i dużej ilości ziół – odstaw je
      – jeśli stosujesz jakieś mocno ziołowe wcierki to i z nich zrezygnuj
      – do nawilżania możesz wykorzystać: maskę z awokado (rozgniecione awokado i ew. trochę jogurtu naturalnego, miód – jeśli Ci służy), kremu Szczepana (mówię serio – krem nawilżająco-pielęgnacyjny dla dzieci to super opcja do nawilżenia skalpu i tzw. kremowania włosów), wcierki/żelu/glutka z siemienia lnianego (różnie to się nazywa)
      – zrób też peeling głowy – cukier albo kawa, bo to pomoże usunąć ten suchy naskórek i ułatwi nawilżenie skóry 🙂

  4. Mimo, że mam kręcone włosy nie są one suche. Był czas, że zanim wzięłam się na serio za pielęgnację włosów, myłam głowę codziennie a i tak po wyschnięciu wyglądały na tłuste. Zaczęłam naturalną pielęgnację włosów- olejowanie, delikatne szampony bez SLS i SELS, bez silikonów i parabenów. Niestety mimo, że włosy były piękne, dopadło mnie łojotokowe zapalenie skóry głowy przez słabe domywanie jak się okazało u dermatologa łojotokowej skóry. W zagłębieniu pod potylicą zrobiła mi się łuska, z którą walczyłam dość mocnymi preperatami na receptę. Po kuracji stwierdziłam, że może chociaż częściowo wrócę do delikatnych szamponów, tak na zmianę z SLS. Niestety, po każdym umyciu słabym szamponem mam problemy skórne, ba, w zasadzie tylko po aptecznych do skóry łojotokowej jest ok. Aktualnie najlepiej sprawdza mi się Pharmaceris dedykowany takiemu typowi skóry, przy czym stosuję metodę kubeczkową. Stosuje plunking, ale metodą prób i błędów doszłam do tego, że przed nim nie mogę używać ani żelu jak dawniej ani odżywki b/s. Mam dość cienkie włosy, które próbowałam zapuścić, ale jednak długość do ramion jest dla nich najlepsza- pod wpływem ciężaru się rozprostowywały. Po podcięciu i zmęczeniu notorycznym rozprostem po kolejnej nocy wróciłam do olejowania (robię wysoki kucyk i to na niego nakładam olej) i spróbowałam metody OMO i nareszcie wrócił śliczny skręt! Moja pielęgnacja wygląda teraz w ten sposób, że unikam silikonów, parabenów i alkoholu w składach odżywek i mazideł do włosów i w zależności od wilgotności powietrza staram się stosować emolienty albo humektanty. Olejowanie polecam każdemu z całego serca 😉 z OMO jest trochę więcej zabawy, ale przynajmniej na kręconych widać różnicę

    1. Moje kręcone włosy są niestety suche. Ale nie to jest moim problemem. Po ciąży bardzo dużo włosów mi wypadło, zaczęły się przetuszczać. I gdy już pojawiły się baby hair, postanowiłam trochę je podciąć. Niestety fryzjerka tak mi je wycieniowała, że i tak słabe i cienkie, straciły całkiem objetość, wydaje się być ich jeszcze mniej, a do tego skręt wygląda tak fatalnie, że prostuję je po każdym myciu. Czekam więc aż odrosną, walczę z przetłuszczaniem i cieszę się, że jest pora roku sprzyjająca chodzeniu z czapką albo kapturem na głowie 🙂

  5. Używam naturalnych szamponów i odżywek. Wypróbowałam już całe mnóstwo i o ile na moich naturalnych włosach sprawdzają się w miarę nieźle, a niektóre nawet świetnie to niestety z farbowanymi zupełnie sobie nie radzą. 🙁 Dla mnie jedynym rozwiązaniem na to jest po prostu ścięcie, więc podcinam regularnie te najgorsze końce, a resztę zabezpieczam olejowaniem. mimo wszystko ostatnio coraz częściej chodzi za mną, by skrócić włosy co najmniej o połowę, ale strasznie mi szkoda, bo tak długo je zapuszczałam 🙁

    1. Piękne masz włosy! Ja nigdy nie doczekałam się takiej długości! Podcinaj regularnie, zabezpieczaj olejem i bądź cierpliwa. Ja zeszłam całkowicie z rozjaśnianych włosów, chociaż chwilę to trwało 🙂

  6. O metodzie OMO nigdy wcześniej nie słyszałam. Generalnie nie studiuję bardzo wnikliwie składu swoich szamponów i odżywek – ale już wkrótce będę musiała zacząć to robić, ponieważ zdecydowałam się na keratynowe prostowanie włosów, po którym trzeba używać specjalistycznych kosmetyków, żeby tej keratyny zbyt szybko nie wypłukać i żeby efekt zabiegu utrzymał się jak najdłużej. Na moich włosach bardzo fajne rezultaty dawał też Silaplex od Montibello.

    1. Zgadza się, że keratynowe prostowanie włosów wiąże się ze zmianą kosmetyków pielęgnacyjnych. Jestem bardzo ciekawa, czy będziesz zadowolona z efektów tego zabiegu – koniecznie daj znać 🙂

  7. Moje włosy wypadają wiec od jakiegoś roku zaczełam stosować naturalny szampon ziołowy (obecnie dla dzieci ) wzbogaciłam go o Wit olejki ale zamiast poprawy widzę tylko kołtony mimo iż używam odżywki do spłukiwania rb maseczki na włosy np.siemię lniane płukanki a końcówki są suche plączą się rozdwajają chociaż raz na ms je zetne juz nwm co mam rb żeby było lepiej proszę pomóżcie 🙁 ; ( &kiedyś stosowałam drogeryjne i nie miałam tylu problemów co teraz były w o wiele lepszej kondycji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close