Nocna owsianka bez gotowania, czyli zdrowe śniadanie dla leniwych i zapracowanych

Uwielbiam owsiankę, o czym niejednokrotnie już Wam wspominałam. Ostatnio jednak przestałam mieć czas na jej przyrządzanie i wielkim odkryciem okazała się być nocna owsianka bez gotowania, którą możecie też znać pod nazwą Muesli Birchera, albo Sałatka Piękności Heleny Rubinstein. Jest to idealna propozycja na zdrowe śniadanie dla leniwych, zapracowanych i świeżo upieczonych mam również.

Do tej pory moja śniadaniowa owsianka składała się z górskich płatków owsianych, mleka i (opcjonalnie) świeżych owoców, pestek, orzechów, bakalii lub tego wszystkiego na raz. Gotowałam mleko razem z płatkami, co wymagało pilnowania, żeby nic w garnku się nie przypaliło, a gdy owsianka trochę przestygła, dodawałam do niej wszystkie dodatki. Od ponad miesiąca, czyli od momentu, gdy w moim domu pojawiło się niemowlę, a córka zaczęła chodzić do przedszkola, mój rytm dnia został nieco zaburzony, a o spokojnych porankach powoli zaczęłam zapominać. Owsianka poszła więc w ostawkę, a śniadanie, zjadane w biegu, zaczęło składać się głównie z kanapek. Kilka dni temu przeglądalam jedną z moich ulubionych książek z przepisami na smaczne, zdrowe i domowe potrawy „Smak miłości” Agnieszki Maciąg i trafiłam w niej na przepis na nocną owsiankę bez gotowania, czyli Musli Birchera. Jeszcze tego samego wieczora zalałam płatki i bakalie wodą i następnego poranka zajadałam się pyszną owsianką, za którą tak bardzo tęskniłam.

Muesli Birchera, czyli owsianka bez gotowania

Maximilian Bircher-Benner, autor słynnej na całym świecie owsianki bez gotowania, był szwajcarskim lekarzem, który doszedł do wniosku, że płatki owsiane podczas gotowania tracą swoją wartość odżywczą, a gotowana owsianka ma wyższy indeks glikemiczny, od owsianki przyrządzanej bez gotowania. Swoim pacjentom zaczął zalecać jedzenie owsianki, której podstawą – poza płatkami owsianymi – były suszone owoce, orzechy, świeże owoce oraz jogurt naturalny. W ten sposób powstało słynne Muesli Birchera, które jeszcze bardziej rozsławiła Helena Rubinstain, nazywając owsiankę Sałatką Piękności.

Główną zasadą przyrządzania owsianki wg Birchera jest zalewanie płatków owsianych wodą, mlekiem lub sokiem jabłkowym dzień wcześniej z pominięciem procesu ich gotowania. Ja swoją owsiankę przyrządzam na wodzie, dodaję do niej suszone owoce, pestki słonecznika, wiórki kokosowe i orzechy, przykrywam i odstawiam na noc. Rano dodaję do niej tylko jogurt naturalny i ewentualnie trochę miodu (zalecenie jest jednak takie, aby owsianki nie dosładzać). Dzisiaj rano jadłam ją też z dodatkiem startego jabłka i cynamonu. I to ta wersja będzie chyba tą najulubieńszą.

Nocna owsianka zyskała już w moim domu większe grono zwolenników i muszę przyrządzać ją z myślą o trzech osobach. I to właśnie proporcje na trzy porcje owsianki znajdziecie w przepisie poniżej.

Nocna owsianka bez gotowania

Nocna owsianka bez gotowania wg doktora Birchera

(przepis na 3 porcje)

2 szklanki płatków owsianych

1 i 3/4 szklanki ciepłej wody

Do wyboru w dowolnej ilości:

suszone owoce: rodzynki, figi, daktyle, morele, śliwki, żurawina

orzechy, pestki dyni, pestki słonecznika, płatki migdałowe, wiórki kokosowe

oraz:

świeże owoce sezonowe: truskawki, borówki, jagody, maliny, a także brzoskiwnie, morele, jabłka itd.

przyprawy: kardamon, cynamon, imbir

dodatkowo: jasny miód

Wieczorem wsypuję płatki do miski i dodaję do nich suszone owoce, pokrojone orzechy włoskie, pestki słonecznika i wiórki kokosowe. Mieszam, przykrywam miskę i idę spać 🙂

Rano dodaję do owsianki jogurt naturalny (na jedną miseczkę 1-2 łyżki), dosładzam miodem lipowym, mieszam i gotowe. Mam zdrowe, bardzo pożywne, smaczne, a przede wszystkim szybkie śniadanie.

Zauważyłam (a mój mąż to potwierdził), że owsianka bez gotowania jest bardziej sycąca i jednocześnie lżejsza od tej, którą do tej pory gotowałam na mleku. I jest to jej kolejna zaleta.

Przyrządzając owsiankę bez gotowania wg doktora Birchera możemy dowolnie dobierać i miksować składniki w postaci świeżych i suszonych owoców, pestek i orzechów. Zamiast wody możemy zalać ją sokiem jabłkowym albo ulubionym mlekiem roślinnym.

Jeśli w swojej diecie unikacie cukru, pomińcie dodatek miodu oraz suszonej z cukrem żurawiny.

Najfajniejsze jest jednak to, że taka owsianka nie wymaga od nas właściwie żadnego wysiłku i na jej przyrządzenie znajdą czas wszyscy. Zarówno ci bardzo zaparacowani, jak i leniwi. Nie ma więc mowy o wymówkach, że na przygotowanie zdrowego śniadania nie wystarczyło czasu.

Jestem ciekawa, w jaki sposób Wy przyrządzacie swoje owsianki. Mam nadzieję, że jeśli tak, jak ja, gotowaliście owsiankę na mleku lub wodzie, spróbujecie przyrządzić ją według zaleceń doktora Birchera. Koniecznie dajcie znać, jak Wam smakowała.

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Kasza pełna smaku. 3 przekąski z kaszą na imprezę i do lunchboxa

3 pomysły na szybkie dania i przekąski z kaszą w roli głównej. Idealne na imprezę w domu, spotkanie z przyjaciółmi i do lunchboxa!

Przeziębienie w ciąży

Przeziębienie w ciąży – co może pomóc?

Po raz trzeci będę mamą.

Będę mamą po raz trzeci!

20 rzeczy dobrych dla zdrowia, które możesz zrobić jesienią

22 thoughts on “Nocna owsianka bez gotowania, czyli zdrowe śniadanie dla leniwych i zapracowanych”

  1. Nocną owsiankę znam, lubię i często zjadam. Swoje płatki zalewam maślanką, dodaję orzechy i owoce, najczęściej banany. A rano tylko wyciągam z lodówki i zjadam:)

  2. Zdecydowanie najlepszy sposób na owsiankę i generalnie wszystkie inne płatki z pełnego ziarna (nie mówię o kukurydzianych erzacach). Choć przyznaję, że dawno zdradziłam te płatkowo-zbożowo-jaglano-kaszowe miseczki na rzecz jajek lub jajecznicy w warzywami czy generalnie śniadań tłuszczowo-białkowych. I wreszcie nie umieram z głodu po godzinie od śniadania 🙂

  3. Ja zalewam sokiem jabłkowym tłoczonym takim z 3 litrowego kartonika z kranikiem, nie ma potrzeby dosładzania miodem wtedy a i smak lepszy niż na wodzie. Polecam. Sypie do miseczki 5 łyżek mieszanki płatków 5 zbóż w tym owsianych, łyżeczkę siemienia lnianego i łyżeczkę chia, dodaję suszone owoce lub jabłkogruszkę na tarce starte. Zalewam sokiem by ledwo przykrył płatki. Rano 1-2 łyżki jogurtu greckiego i 3-4 godziny wcale nie jestem głodna!

  4. Od ponad 4 lat codziennie od poniedziałku do piątku (czyli w dni mojej pracy) jem rano tak przyrządzone płatki. Porcja „płatków górskich” (przerobiłem chyba wszelkie dostępne wersje płatków w Polsce i te zdecydowanie wygrywają klasyfikację) w miseczce zostaje wieczorem zalana porcją mleka (tylko tak, żeby ledwo co je przykryć) i schowana do lodówki (czas przygotowania jakieś 30 sekund). Rano zaraz po przebudzeniu miska jest wystawiana z lodówki, zostaje dosypywana garść żurawiny (suszonej, przez co nadaje słodkości) oraz pół garści jagód goi a następnie uzupełniamy całość mlekiem do pełnego poziomu. Potem czas na szykowanie się do pracy a tuż przed zjedzeniem pozwalam sobie wstawić całość na 20-30 sekund do mikrofalówki (tak, wiem, część powie że to niezdrowe) i otrzymuję w ten sposób posiłek o letniej temperaturze gotowy do jedzenia.

  5. A jakich płatków najlepiej używać? Górskich czy błyskawicznych? Gdzieś czytalam ze górskie trzeba gotować bo na „surowo” są ciezkostrawne. Ja zawsze gotuje płatki na mleku i dodaje wiórki kokosowe i świeże owoce. Muszę wypróbować tę wersję ?

  6. Wypróbuję jutro, znaczy dzisiaj na jutro 😉
    Moja owsianka codzienna klasyczna, gotowana, z tymże nie zajmuje mi czasu, bo robot robi owsiankę, a ja swoje:) Ale jak się mi zepsuł kiedyś troszkę i przez dni kilka nie gotował, to przez kilka dni owsianki nie jadłam…znaczy pierwszego jadłam i do dziś mam pamiątkę pod postacią garnka przypalonego :/

  7. A ja rano wstaje, wsypuje płatki, bakalie plus słonecznik i zalewam wrzątkiem, potem się myje, ubieram, modlę się i idę do śniadanie. Trochę mleka plus Migała mikrofala i chrupię owsiankę pokazać popijając kawą. Ostatnio fistaszki nie solone daje .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close