Za co lubię jesień?

Lubię jesień. To pora roku, która działa na mnie motywująco i wprowadza w wyjątkowy nastrój. Sprawia, że się wyciszam, trochę zwalniam, ale jednocześnie robię znacznie więcej, niż latem. I chociaż zwykle bywa deszczowa, chłodna, szaro bura i byle jaka, ja naprawdę ją lubię. I dlatego postanowiłam napisać Wam o tym, za co lubię jesień, a przy okazji przekonać do tego, że  jesień może być fajna.

Pewnie, że inne pory są przyjemniejsze! Doceniam wiosnę i ten czas, gdy wszystko budzi się do życia, rozkwita i się zieleni. Słońce zaczyna dłużej świecić, wieczory stają się przyjemnie ciepłe. Lubię też lato, rozpalone słońcem niebo, zapach łąki i pól tuż po sianokosach. Zimę też lubię, chociaż trochę mniej, bo odkąd śniegu zaczęło być jak na lekarstwo, to ta pora roku cieszy jakby mniej. Ale to właśnie zimą są moje ulubione święta i ciasteczka cynamonowe właśnie wtedy smakują najlepiej. A jesień? Za co właściwie ją lubię?

Za co lubię jesień?

Jesień ma w sobie coś magicznego. To coś sprawia, że powietrze o poranku pachnie inaczej, słońce świeci takim miękkim i przytulnym światłem, a wieczory sprzyjają byciu tu i teraz z kubkiem ciepłej herbaty w ręku. To właśnie jesienią rozpoczyna się u mnie sezon picia herbaty, której nie piję od wiosny i o której nie pamiętam przez całe lato. Ale jesień bez herbaty? Nie umiem sobie tego wyobrazić. Podobnie, jak jesieni bez spacerów. I nie tylko tych w słoneczne dni, wśród szeleszczących liści, które zawsze rozgarniam, podrzucam do góry i cieszę się tym, jak dziecko. Cieszą mnie też spacery deszczowe, które przynajmniej o tej porze roku mają swoje uzasadnienie. Bo chociaż jesienna aura trwa u mnie przez cały rok, to jesienią na ten ciągle padający deszcz nie wkurzam się tak, jak wiosną i latem. Kiedy ma padać, jak nie teraz?

Poznaj moje sposoby na oswojenie jesieni-> kliknij!

Kolejną rzeczą, za którą lubię jesień jest to, że ta pora roku działa na mnie bardzo motywująco. I wprowadza w cudowny nastrój. Trochę melancholijny, ale i radosny. Taki, w którym mam ochotę robić więcej fajnych rzeczy, jestem bardziej kreatywna i mam więcej energii do pracy. I to właśnie jesienią udaje mi się połączyć to z tym, żeby mieć też więcej czasu dla siebie i trochę zwolnić.

Trochę wolniej

Długie jesienne wieczory sprzyjają oglądaniu seriali, czytaniu, pisaniu i planowaniu. Zachęcają do tego, żeby spędzić kilka godzin na kanapie, otulić kocem, poczytać dawno odkładaną lekturę. O tej porze roku mam też większą potrzebę przytulania i bycia blisko.

To jednak nie wszystko, bo lubię jesień też za to, że mogę nosić moje ukochane ciepłe swetry i otulić wełnianym szalem. I za to, że moja kuchnia wypełnia się aromatem szarlotki z cynamonem, pieczonych warzyw i zapachem herbaty z imbirem. Jesienią otwieram też sezon na ciepłe zupy i rozgrzewające śniadania.

Znasz już listę 5 najlepszych filmów na jesienne wieczory?

W tym całym uwielbieniu dla jesieni zdarza mi się oczywiście rzucać siarczyste przekleństwa, gdy wieje przenikliwie zimny wiatr i deszcz pada prosto na twarz. Mokre okulary na nosie nie mają nic wspólnego z poczuciem komfortu, podobnie jak mokre spodnie i dziecko próbujące za wszelką cenę zdjąć z wózka folię przeciwdeszczową.

Ale już po powrocie do domu, w którym robi się przytulnie i cicho, jest gorąca kawa i zapalona świeczka w kominku zapachowym, ponownie stwierdzam, że lubię jesień. I z tą myślą ta pora roku mija zdecydowanie przyjemniej.

Czy Wy też lubicie jesień tak samo jak ja? Napiszcie mi o tym, co przekonuje Was do tego, że jesień jest fajna i naprawdę da się lubić ♥

 

Fot. główne Olia Gozha/Unsplash.com

Olga

Cześć! Nazywam się Olga Pietraszewska i jestem autorką tego bloga. Interesuję się wszystkim, co jest związane z szeroko pojętą tematyką zdrowego stylu życia oraz naturalną pielęgnacją, której od kilku lat jestem wielką pasjonatką. Na blogu dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z tą tematyką, chcąc w ten sposób zainspirować swoich czytelników do wprowadzenia zmian w ich życiu oraz trochę tę drogę ułatwić. Przy okazji staram się też stworzyć w tym miejscu przyjazną i miłą atmosferę, tak, żeby blog Make Happy Day był tym, na który chce się wracać.

Może Ci się spodobać

Październik 2019 na zdjęciach

Podsumowanie miesiąca. Październik 2019 – ciąża i moja nowa przyjaciółka kanapa.

Naturalnie piękna jesień - listopadowe wyzwanie urodowe

Naturalnie piękna jesień – listopadowe wyzwanie urodowe

Jak przeżyć norweską jesień?

Sklep z kosmetykami naturalnymi Triny.pl

Gdzie kupuję kosmetyki naturalne? Moje ulubione sklepy on-line: Triny.pl

14 thoughts on “Za co lubię jesień?”

  1. Dynia! Właśnie zjadam na kolację pyszną, rozgrzewającą zupę z dynią i soczewicą 🙂 Też uwielbiam herbatki i od kilku lat próbuję stworzyć jesienną herbatę idealną. Do tej pory jeszcze się to nie udało 😉 I kasztany. Nie wiem, po co mi one, ale zawsze jak widzę, to ich trochę nazbieram i sobie leżą. A w tym roku planuję zrobić piękną jesienną dekorację do pokoju 🙂

  2. Lubię jesień za dynie, pigwy, orzechy, żurawiny, wrzosy, kasztany, kolorowe liście, zwolnienie tempa. To spokojna i piękna pora roku. Na deszczowe dni polecam kalosze, niprzemakalne kurtki, parasole, oraz wylegiwanie się wieczorami pod kocykiem w wygodnym fotelu z książką w ręce lub dobrym filmem.

  3. Ja kocham jesień…tą piękna,złota i słoneczną,ale także i tą deszczową,mokrą i wietrzną. Jest to dla mnie moment odpoczynku po intensywnym lecie, moment na swetry, trench, kalosze, herbatę,czekoladę, książkę, placek ze sliwkami, zupę dyniową, soczystą gruszkę i Kasztany ? To dla mnie najpiękniejsza pora roku. Wyczekiwana juz tak od połowy sierpnia….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close